Dobrze zaprojektowane rusztowanie to jeden z podstawowych elementów nowoczesnej technologii uprawy malin pod osłonami. Powinno nie tylko stabilizować rośliny, ale także ułatwiać wyprowadzenie pędów, zbiór owoców i zabiegi pielęgnacyjne. Jednocześnie musi być trwałe, łatwe w montażu i możliwe do dostosowania do szybko rosnącej plantacji.

O rozwiązaniach zastosowanych na nowo założonej plantacji odmiany 'Enrosadira’ w projekcie Malinowe Factory rozmawiali dr Paweł Krawiec oraz Tomasz Szuławy z firmy Ceres, prezentując rozwiązania, które można z powodzeniem wykorzystać w uprawie malin.

Rusztowanie nie zawsze powstaje przed posadzeniem

Choć idealnym rozwiązaniem jest przygotowanie rusztowania dla malin jeszcze przed sadzeniem roślin, praktyka często wygląda inaczej. W wielu gospodarstwach tempo prac wymusza budowę rusztowania już w trakcie prowadzenia plantacji. Tak było również w prezentowanym obiekcie. Maliny odmiany 'Enrosadira’ posadzono w nim jako sadzonki plug dopiero po 15 maja, a w połowie lipca konstrukcja była jeszcze rozbudowywana wraz ze wzrostem roślin.

Konstrukcja cały czas jest montowana i rozwijana, tak jak rośliny się rozrastają. Wynika to po prostu z organizacji prac w gospodarstwie – mówił dr Paweł Krawiec.

To pokazuje, że system prowadzenia powinien umożliwiać etapowy montaż bez ryzyka uszkodzenia roślin.

Beton odchodzi do historii

Jeszcze kilkanaście lat temu na wielu plantacjach dominowały rusztowania dla malin budowane z ciężkich słupów betonowych. Dziś coraz częściej zastępują je profile stalowe lub odpowiednio przygotowane słupy drewniane.

Jak podkreślał dr Paweł Krawiec, montaż słupów stalowych z wykorzystaniem palownicy przebiega znacznie szybciej niż ustawianie tradycyjnych słupów betonowych. Nie ma potrzeby wykonywania otworów ani pracochłonnego osadzania konstrukcji, co pozwala znacząco ograniczyć nakłady pracy.

Zmieniła się również ekonomika wykorzystania drewna. Jeszcze kilka lat temu drewniane słupy były najtańszym rozwiązaniem. Obecnie ich ceny znacznie wzrosły, a jednocześnie ograniczono możliwość stosowania skutecznych środków impregnujących, co wpływa na trwałość konstrukcji.

Dlaczego producenci odchodzą od drutu?

Drugim ważnym elementem rusztowania jest materiał, na którym prowadzone są pędy.

Jeszcze niedawno standardem był drut stalowy. Obecnie coraz więcej plantatorów zastępuje go linkami poliestrowymi – Agro line pet. Jak wyjaśniał Tomasz Szuławy, ich największą zaletą jest nie tylko wysoka wytrzymałość, ale przede wszystkim wygoda użytkowania.

Linki z serii Agro line pet można wielokrotnie wykorzystywać po likwidacji plantacji, łatwo je zwinąć na szpule i ponownie rozciągnąć w nowym obiekcie. Są również znacznie lżejsze od drutu, dzięki czemu można je montować nawet w istniejącej plantacji bez ryzyka uszkadzania pędów, czego trudno uniknąć rozkładając w trakcie wzrostu roślin stalowy drut.

Dodatkowym argumentem jest trwałość. W przeciwieństwie do drutu linki nie korodują i nie powodują uszkodzeń pędów w miejscu kontaktu z podporą. Dawniej, aby ograniczyć ten problem, pędy przywiązywano do drutu sznurkiem w tzw. ósemkę, co generowało dodatkowe koszty pracy.

Coraz większe znaczenie ma średnica linki

Podczas spotkania porównano dwa rozwiązania wykorzystywane obecnie na plantacjach.

Najbardziej rozpowszechniona pozostaje linka poliestrowa o średnicy 2,2 mm, jednak coraz częściej producenci wybierają wersję o średnicy 2,6 mm.

Nie chodzi wyłącznie o większą wytrzymałość – około 240 kg zamiast 190 kg.

Jak podkreślał Tomasz Szuławy, grubsza linka zapewnia przede wszystkim stabilniejsze utrzymanie klipsów mocujących pędy. Dzięki większej średnicy klipsy nie przesuwają się podczas wysokich temperatur czy silnego wiatru, co poprawia stabilność całego systemu prowadzenia roślin.

Dwie linki na każdym poziomie

Jednym z ciekawszych rozwiązań zaprezentowanych w Malinowym Factory jest prowadzenie pierwszych poziomów rusztowania z wykorzystaniem dwóch równoległych linek.

Pierwszy poziom znajduje się około 60 cm nad podłożem, kolejne rozmieszczane są co 50–60 cm.

Dlaczego zastosowano po dwie linki?

W początkowym okresie wzrostu młode pędy malin są bardzo kruche. Zbyt wczesne zakładanie klipsów może powodować ich wyłamywanie.

Dlatego pędy prowadzone są najpierw pomiędzy dwiema linkami, które skutecznie stabilizują rośliny i chronią je przed uszkodzeniami powodowanymi przez wiatr. Dopiero gdy pęd wyrasta około 20 cm ponad poziom linki, można bezpiecznie zamocować go klipsem.

Konstrukcja przygotowana pod system V

Obecnie prezentowane rusztowanie jest dopiero pierwszym etapem budowy.

Docelowo nad rzędami zostaną zamontowane poprzeczki, od których poprowadzone będą łańcuchy oraz sznurki tworzące system prowadzenia roślin w układzie V.

Takie rozwiązanie pozwala szerzej rozłożyć pędy, poprawić ich doświetlenie oraz stworzyć więcej przestrzeni dla rozwijających się owoców. Jednocześnie ułatwia wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych i zbiór malin. Jak zbudować takie rousztowanie dowiecie się 5 września (kliknij i zarejestruj swój udział) podczas finałowego spotkania projektu Malinowe Factory.

Materiał powstał w ramach projektu Malinowe Factory we współpracy z firmą Ceres









Poprzedni artykułNowe profile rur zwiększają wytrzymałość tuneli
Następny artykułAnaliza gleby i wody to fundament udanej plantacji truskawek. Ekspertka firmy YARA pokazuje, od czego zacząć

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj