
Na plantacjach porzeczki po ostatnich opadach deszczu wyraźnie widać poprawę kondycji roślin. Krzewy, które jeszcze kilkanaście dni temu praktycznie zatrzymały wzrost, dziś intensywnie budują młode przyrosty i zagęszczają łan. Zdaniem doradców najbliższe dni będą jednak kluczowe dla utrzymania zdrowotności plantacji oraz ograniczenia strat powodowanych przez choroby grzybowe i stresy pogodowe. O aktualnej sytuacji na plantacjach oraz praktycznych rekomendacjach dla producentów porzeczki rozmawiają Tomasz Olszewski z Procam Polska oraz Iwona Polewska-Jankowiak z Bio-Gen.
Deszcz uruchomił wzrost porzeczki
Jak podkreśla Tomasz Olszewski, opady na poziomie około 25 mm bardzo szybko przełożyły się na poprawę kondycji roślin. Szczególnie dobrze widać to na plantacjach, gdzie wcześniej wykonano nawożenie doglebowe oraz zabiegi wspierające regenerację i biostymulację.
– Gdy byliśmy tutaj półtora tygodnia temu, praktycznie nie było żadnych przyrostów. Dzisiaj nowe przyrosty mają już po około 10 cm długości. Widać wyraźnie, że nawożenie oraz technologia Avalon wsparta preparatem ImPROver+ bardzo dobrze zadziałały – ocenia Tomasz Olszewski.
Na plantacji wykonano również zabieg przeciwko mszycom preparatem AFINTO. Efekt ochrony jest bardzo dobry, ponieważ presja szkodnika została ograniczona, a jednocześnie zachowano obecność pożytecznych owadów.
Jakie choroby zagrażają teraz porzeczce?
Po opadach deszczu i przy rosnących temperaturach znacząco wzrasta ryzyko infekcji chorób grzybowych. Obecnie największym zagrożeniem są szara pleśń, opadzina liści, mączniak oraz pierwsze infekcje rdzy.
Zdaniem doradców najważniejsze jest obecnie utrzymanie szczelnej ochrony zapobiegawczej. Interwencyjne zwalczanie chorób zwykle oznacza już straty w jakości i wielkości plonu.
– W produkcji porzeczki nie ma miejsca na półśrodki. Ostatecznie liczą się kilogramy zebrane z hektara. Jeżeli skuteczna ochrona pozwala utrzymać więcej owoców na krzewach, dodatkowe nakłady bardzo szybko się zwracają – podkreśla Tomasz Olszewski.
Jakie fungicydy warto zastosować na plantacji porzeczki?
W aktualnych warunkach rekomendowane są rozwiązania o szerokim spektrum działania. Bardzo dobrze sprawdzają się preparaty oparte o strobiluryny, między innymi kresoksym metylu, dostępny w produktach Discus lub Zato. Rozwiązania te skutecznie ograniczają rozwój mączniaka, rdzy oraz części chorób liści.
Drugim rekomendowanym rozwiązaniem są preparaty Signum lub Bigalo, zawierające trifloksystrobinę i boskalid. Tego typu zabieg pozwala kompleksowo zabezpieczyć plantację przed większością najważniejszych patogenów występujących obecnie w porzeczce.
W gospodarstwach preferujących rozwiązania mieszane dobrym wyborem będzie również połączenie kaptanu, na przykład w formulacji El Capo, ze strobilurynami takimi jak Discus czy Zato. Taka kombinacja zapewnia bardzo szerokie działanie zapobiegawcze i dobre zabezpieczenie liści oraz młodych zawiązków.

Ochrona hybrydowa coraz ważniejsza w porzeczce
Coraz więcej plantatorów włącza do programu ochrony rozwiązania mikrobiologiczne. Jak podkreśla Iwona Polewska-Jankowiak, dobrze uzupełniają one klasyczne fungicydy i poprawiają stabilność całego programu ochrony.
– W technologii hybrydowej bardzo dobrze sprawdza się preparat BaktoTARCZA S. Można go stosować zarówno samodzielnie, jak i łączyć z fungicydami konwencjonalnymi – wyjaśnia ekspertka Bio-Gen.
BaktoTARCZA S stosowana w mieszaninach z fungicydami rekomendowana jest w dawce 0,5 kg/ha, natomiast przy zabiegu solo dawkę zwiększa się do 1 kg/ha. Bardzo ważne jest dokładne pokrycie całej powierzchni liści cieczą roboczą. Preparat tworzy biologiczną barierę ograniczającą zasiedlanie liści przez patogeny. Jednocześnie wspiera metabolizm roślin i poprawia ich kondycję po okresach stresowych.
Tomasz Olszewski zwraca również uwagę, że rozwiązania mikrobiologiczne pomagają ograniczać opadanie zawiązków i jagód, co w obecnej fazie rozwoju plantacji ma ogromne znaczenie dla budowania plonu.
Jak zregenerować porzeczkę po chłodach i stresach?
Na wielu plantacjach widoczne są obecnie objawy stresu fizjologicznego. Liście bywają drobniejsze, pojawiają się przebarwienia, a wzrost młodych przyrostów jest nierównomierny.
W takich sytuacjach doradcy rekomendują wykonanie zabiegu regeneracyjnego z wykorzystaniem preparatu ImPROver+ w dawce 0,5 l/ha oraz nawozu ProLif N w dawce 3 l/ha.
– Taki zabieg bardzo dobrze wspiera regenerację roślin. Dostarczamy łatwo przyswajalny azot i wapń, co poprawia rozwój masy liściowej i przyspiesza odbudowę roślin po stresach – podkreśla Iwona Polewska-Jankowiak.
Monitoring przędziorka będzie kluczowy
Eksperci zwracają uwagę, że na części plantacji zaczynają pojawiać się pierwsze problemy z przędziorkami. Dlatego najbliższe tygodnie powinny opierać się na regularnym monitoringu szkodników i szybkiej reakcji po przekroczeniu progów zagrożenia.
Jak podkreślają doradcy, skuteczna produkcja porzeczki wymaga dziś połączenia szczelnej ochrony fungicydowej, odpowiedniego nawożenia oraz nowoczesnych rozwiązań biologicznych i biostymulujących. Tylko takie podejście pozwala utrzymać wysoki potencjał plonowania i dobrą kondycję plantacji niezależnie od przebiegu pogody.















