W kwaterze borówki w Karczmiskach, objętej projektem Borówkowe Factory, miniony tydzień upłynął pod znakiem silnych przymrozków. Zarejestrowane spadki temperatury należały do najpoważniejszych w ostatnich sezonach i – co istotne – miały długotrwały charakter. Nad kolejnymi krokami na plantacji dr Paweł Krawiec zastanawiał się wspólnie z Mirosławem Maziarką z firmy Agro Smart Lab.
Skala i przebieg przymrozków
Dr Paweł Krawiec przekazał, że pierwsza fala (z niedzieli na poniedziałek – 26/27 kwietnia) przyniosła spadek temperatury do –6,8°C, utrzymujący się przez około trzy godziny. Druga fala (ze środy na czwartek, 29/30 kwietnia) była jeszcze silniejsza – temperatura spadła do około –7,8°C, a wartości poniżej –5°C utrzymywały się przez wiele godzin, od późnego wieczora do rana.
Wstępna ocena szkód po pierwszej fali wskazywała na ok. 25% uszkodzeń w odmianie ‘Bluecrop’, a w innych, bardziej zaawansowanych fenologicznie odmianach – 50–80% uszkodzeń. Po kilku dniach, jeszcze przed drugą falą mrozu, poziom strat szacowano już na 70–80% w większości odmian. Ostateczna ocena po drugim epizodzie mrozowym wymaga czasu – część uszkodzeń ujawnia się z opóźnieniem. Z drugiej jednak strony dr Paweł Krawiec zauważył widoczną poprawę kondycji roślin wraz z nastaniem cieplejszych dni. Daje to nadzieję, że przy zastosowaniu odpowiednich programów regeneracyjnych sytuacja ulegnie dalszej poprawie.
Gospodarz Borówkowego Factory poinformował, że uszkodzenia obejmują: pręciki i słupki, fragmenty dna kwiatowego (często w górnej części), a w skrajnych przypadkach całą zalążnię – wtedy regeneracja jest niemożliwa. Ale ucierpiały także wierzchołki wzrostu młodych, tegorocznych przyrostów, co jest szczególnie niepokojące.
Ekspert zalecił ich podłużne rozcięcie ostrym nożem – w wielu przypadkach tkanki wewnętrzne są brunatne. To sygnał zatrzymania fazy wegetatywnej nawet na 2–4 tygodnie. Może to mieć negatywny wpływ na zawiązki, a potem na dorastanie owoców.
Program przedprzymrozkowy: – glikol + krzem
Na 12 godzin przed spodziewanym przymrozkiem wykonano zabieg: glikolem propylenowym pochodzenia roślinnego w połączeniu z krzemem zeolitowym – Zeosan Krzem firmy Agro Smart Lab.
Celem była poprawa odporności tkanek na stres niskiej temperatury. Pełna ocena skuteczności tego zabiegu będzie możliwa dopiero w fazie białego pąka, kiedy wyraźnie widać zdolność regeneracyjną organów kwiatowych.
W tej chwili obserwuje się częściową regenerację powierzchownych uszkodzeń dna kwiatowego. Problemem pozostają jednak uszkodzone słupki – brak zapłodnienia oznacza opadanie zawiązków.




Największe zagrożenia po przymrozkach
Według dr Pawła Krawca kluczowy problem po silnych przymrozkach to nie tylko zniszczone pąki, ale zahamowanie wzrostu wegetatywnego. Jeśli roślina ma uszkodzone młode przyrosty, a jednocześnie utrzyma część zawiązków, dochodzi do przewagi fazy generatywnej przy braku powierzchni asymilacyjnej.
Mirosław Maziarka dodał, że szacuje się, że 10 dni zahamowania wzrostu może oznaczać 100–200 liści mniej na roślinie, co ma bardzo negatywne skutki dla przyszłego plonowania, kondycji roślin i jakości owoców.
Uszkodzone tkanki to także otwarte wrota dla patogenów, zwłaszcza Pseudomonas spp. (rak bakteryjny). W warunkach wilgoci i podwyższonej temperatury presja może gwałtownie wzrosnąć – szczególnie w odmianach takich jak ‘Duke’ czy ‘Bluecrop’.
W celu ograniczenia infekcji zastosowano Agro ECA Protect – preparat o potrójnym działaniu. Pozwala on na oczyszczenie powierzchni z patogenów, przyspieszenie zabliźniania tkanek i wspiera otwieranie aparatów szparkowych. Przy zamkniętych aparatach szparkowych, co może być wynikiem np. stresu termicznego lub suszy, dochodzi do zahamowania wymiany gazowej i fotosyntezy. Preparat wspiera przywracanie wymiany CO₂, uruchamia fotosyntezę i przyspiesza odbudowę masy liściowej. Jednak niezbędna jest w tym okresie dobra dostępność do wody.
Woda – absolutny priorytet
Borówka po przymrozkach często znajduje się w stanie fizjologicznej suszy. Dlatego nie należy czekać na opady, tylko jak najszybciej doprowadzić wilgotność gleby do poziomu optymalnego i dopiero wtedy wdrażać program regeneracyjny. Bez wody nie dojdzie do otwarcia aparatów szparkowych, a cały efekt „resetu” będzie ograniczony.
Przed plantatorami borówek czas trudnych decyzji i wytężonej pracy. Ocena uszkodzeń mrozowych „na gorąco” może dać niepełny, czasem zafałszowany, obraz, dlatego warto teraz regularnie lustrować plantacje. W ramach projektu Borówkowe Factory przetestujemy kilka programów regeneracyjnych, co pozwoli na zebranie wielu interesujących danych. Wnioskami i poradami będziemy się dzielić regularnie w kolejnych odcinkach. Zapraszamy do śledzenia!
Więcej o programie z wykorzystaniem Agro ECA Protect oraz o aktualnej sytuacji na plantacji dowiecie się z poniższego materiału video:
Materiał powstał w ramach projektu Borówkowe Factory 2026 we współpracy z firmą Agro Smart Lab.



















