Wraz z początkiem sezonu na rynku pojawiają się pierwsze polskie truskawki ze szklarni – świeże, aromatyczne i długo wyczekiwane przez konsumentów. O kulisach ich produkcji, wyzwaniach oraz planach na przyszłość opowiada Beniamin Pietruszka z rodzinnego gospodarstwa Pietruszków ze Sudzieńca koło Chodzieży, którego owoce trafiają do sprzedaży pod marką OVOC.
Sezon ruszył – pierwsze dostawy już w sklepach
Pierwsze partie tegorocznych truskawek z gospodarstwa pojawiły się 6 kwietnia. Jak podkreśla producent, zbiory będą stopniowo rosnąć, a ich kulminacja przypadnie na drugą połowę kwietnia. Większe ilości w sprzedaży detalicznej będą dostępne już od 13 kwietnia.
Pierwsze zbiory mieliśmy w poniedziałek 6 kwietnia. Obecnie truskawek stopniowo przybywa. Szczyt zbioru przypadnie na około 20 kwietnia – mówi Beniamin Pietruszka.
Już na starcie sezonu owoce trafiają zarówno do sieci handlowych działających w Polsce, jak i bezpośrednio do klientów. Nowym kanałem sprzedaży w tym sezonie mają być również własne tzw. „truskawkomaty”, czyli automaty umożliwiające zakup świeżych truskawek bezpośrednio od producenta. Pierwszy truskawkomat w tym sezonie uruchomiono na ternie gospodarstwie pod adresem Studzieniec 5. Warto zaglądnąć w to miejsce i zakupić doskonałej jakości, smaczne i pachnące truskawki.



Rodzinne gospodarstwo i nowoczesna produkcja
Truskawki w szklarniach w gospodarstwie Pietruszków uprawia się już od kilku sezonów. Obecnie produkcja obejmuje około 2,5 hektara powierzchni w szklarniach.
Uprawa szklarniowa pozwala na wcześniejsze wejście na rynek oraz lepszą kontrolę warunków produkcji, choć wiąże się z wysokimi kosztami – szczególnie ogrzewania i doświetlania roślin.
Smak i świeżość jako przewaga
Na rynku, gdzie dostępne są zarówno krajowe, jak i importowane truskawki (często w niższych cenach), gospodarstwo stawia przede wszystkim na jakość.
Najważniejsze jest to, że nasze truskawki są świeże, smaczne i zbierane w optymalnym momencie dojrzałości. Maksymalnie szybko od zbioru dostarczamy je też do naszych odbiorców. To właśnie wyróżnia owoce produkowane lokalnie – podkreśla B. Pietruszka.
Owoce są zbierane w pełni dojrzałości i szybko trafiają do sprzedaży, co znacząco wpływa na ich smak i aromat.
Odmiany i poszukiwanie nowości
W uprawie znajdują się obecnie głównie odmiany powtarzające owocowanie ‘Floris’ i ‘Karima’, które – jak zaznacza producent – dobrze sprawdzają się w warunkach szklarniowych i mogą konkurować smakowo z popularnymi odmianami letnimi. Cały czas w części obiektów w uprawie jest ‘Malling Centenary’.
‘Karima’ produkowana w szklarniach jest bardzo słodka. Okazuje się, że może być nawet lepsza niż wiele, z dotychczas rekomendowanych do tej uprawy odmian. Równocześnie cały czas szuka się tutaj nowych rozwiązań i testuje kolejne odmiany.
Zmiany w doborze odmian są konieczne również ze względu na sytuację rynkową. Niektóre popularne odmiany jak np. ‘Malling Centenary’ mogą w najbliższych latach zniknąć z produkcji szkółkarskiej z uwagi na trudności w produkcji jej sadzonek w połączeniu z ograniczoną ilością pestycydów jakie można stosować.



Ochrona biologiczna i jakość produkcji
W gospodarstwie stosowana jest ochrona biologiczna, szczególnie od okresu kwitnienia. Pozwala to do minimum ograniczyć używanie środków chemicznych. Dzięki temu trafiające do sprzedaży owoców mają możliwie niskim poziomie pozostałości lub wręcz ich nie mają. Wszystko to potwierdzone jest stosowanymi certyfikatami.
Sprzedaż pod marką OVOC
Choć produkcja odbywa się w rodzinnym gospodarstwie Pietruszków, owoce trafiają do sprzedaży pod marką OVOC. Truskawki dostępne są głównie w opakowaniach 250 g i 500 g.
Zasięg dystrybucji jest obecnie ograniczony – producent podkreśla, że skala gospodarstwa nie pozwala jeszcze na obecność ich owoców w całym kraju, a tego jak widzi oczekiwało by wielu handlowców i klientów, zachwyconych jakością oferowanych truskawek.
Czy konsumenci wybierają polskie truskawki?
Mimo konkurencji ze strony tańszych owoców importowanych, popyt na polskie truskawki szklarniowe utrzymuje się na wysokim poziomie. Ważne jednak, aby oferowane owoce były naprawdę wysokiej jakości.
Klienci czekają na pierwsze polskie truskawki i chętnie je kupują. Każdy ma wybór, ale wielu wybiera świeży, lokalny produkt – mówi B. Pietruszka.
Co istotne, ceny detaliczne polskich truskawek ze szklarni utrzymują się na poziomie zbliżonym do poprzednich lat, mimo rosnących kosztów produkcji.
Polskie truskawki szklarniowe to dziś nie tylko symbol początku sezonu, ale także przykład nowoczesnego, polskie ogrodnictwa, które łączy tradycję z innowacją. Gospodarstwo Pietruszków pokazuje, że jakość, świeżość i bezpośredni kontakt z klientem mogą być skuteczną odpowiedzią na wyzwania współczesnego rynku.




















