Produkcja owoców borówki wysokiej w Polsce cały czas się rozwija. Jednocześnie jest to uprawa szczególnie wrażliwa na uszkodzenia powodowane przez zjawiska pogodowe. Jednym z najgroźniejszych jest grad, który może zniszczyć plon nie tylko ilościowo, ale – co w przypadku borówki ma często większe znaczenie – jakościowo. O tym, jakie zalety ma ubezpieczenie plantacji opowiedział podczas 14 Międzynarodowej Konferencji Borówkowej Andrzej Janc z firmy VH Polska.
Ochrona zaczyna się już w czasie kwitnienia
W przypadku borówki ochrona ubezpieczeniowa od gradu rozpoczyna się od momentu rozpoczęcia kwitnienia krzewów. Od tego czasu ubezpieczyciel bierze odpowiedzialność za szkody ilościowe, czyli takie, które wpływają na wielkość plonu – np. gdy grad uszkadza kwiaty i powoduje ich opadanie.
W kolejnych fazach rozwoju roślin pojawiają się także szkody jakościowe, które dla producentów borówki często mają kluczowe znaczenie. Nawet niewielkie uszkodzenia skórki owoców mogą powodować ich gnicie lub dyskwalifikować je z rynku owoców deserowych.
Ubezpieczenie z dopłatą do składki
Jak poinformował Andrzej Janc, ubezpieczenia upraw mogą być zawierane z dopłatą z budżetu państwa, która sięga nawet 65% składki. Dzięki temu koszt polisy dla producenta jest znacznie niższy.
Aby zawrzeć umowę ubezpieczenia, plantator musi przekazać podstawowe informacje dotyczące plantacji, m.in.:
- powierzchnię i lokalizację uprawy,
- uprawiane odmiany,
- przewidywany plon,
- planowaną cenę sprzedaży owoców.
Na tej podstawie ustalana jest suma ubezpieczenia, czyli wartość potencjalnego plonu. W przypadku plantacji borówki może ona być bardzo wysoka – często osiąga 100–200 tys. zł na hektar.
Jak wygląda ocena szkód po gradobiciu
Jeżeli na plantacji wystąpi grad, szkodę należy zgłosić możliwie szybko – najlepiej tego samego dnia lub następnego dnia rano.
Po zgłoszeniu rzeczoznawca ubezpieczyciela dokonuje oględzin plantacji. W zależności od fazy rozwojowej roślin szkody mogą być oceniane jedno- lub dwuetapowo.
Jeśli owoce nie są jeszcze dojrzałe, wykonuje się oględziny wstępne i oględziny końcowe – w okresie dojrzałości owoców.
Podczas końcowej oceny pobierane są próbki owoców, które następnie segreguje się według stopnia uszkodzenia:
- owoce bez śladów gradu – 0% szkody,
- owoce z niewielkimi uszkodzeniami – 50% szkody,
- owoce silnie uszkodzone lub gnijące – 100% szkody.
Na tej podstawie obliczana jest średnia szkoda dla danej kwatery lub odmiany.





Jak obliczane jest odszkodowanie
W ubezpieczeniach upraw stosowana jest zwykle tzw. franszyza redukcyjna. W praktyce oznacza to, że część szkody nie jest objęta wypłatą odszkodowania.
W produkcie VH Polska wynosi ona 10 punktów procentowych. Jeśli więc szkoda zostanie oszacowana na poziomie 60% plonu, odszkodowanie będzie wypłacone w wysokości 50% sumy ubezpieczenia.
Grad potrafi uderzyć kilka razy w sezonie
Praktyka pokazuje, że na jednej plantacji może dojść do kilku gradobić w trakcie jednego sezonu. Andrzej Janc przekazał, że takie sytuacje miały miejsce m.in. w Wielkopolsce, gdzie grad pojawiał się kolejno: w czasie kwitnienia, powodując opadanie kwiatów, w okresie zawiązywania owoców i w trakcie dojrzewania plonu.
W przypadku owoców miękkich bardzo ważna jest także szybka reakcja ubezpieczyciela, ponieważ zbiór i sprzedaż owoców często muszą odbywać się w krótkim czasie.
Najlepszy moment na zawarcie polisy
Andrzej Janc podsumował, że umowę ubezpieczenia najlepiej zawrzeć przed rozpoczęciem sezonu, czyli wczesną wiosną – jeszcze przed kwitnieniem plantacji. Pozwala to objąć ochroną cały najważniejszy okres rozwoju roślin i ograniczyć skutki ewentualnych strat.
Zapraszamy na materiał video, który powstał podczas 14. Międzynarodowej Konferencji Borówkowej:
















