czwartek, 07 maj 2026


Strona główna aktualności Odbudowujemy potencjał plonotwórczy malin letnich

Odbudowujemy potencjał plonotwórczy malin letnich

maliny, malinowe factory, malin letnich
Maliny odniosły uszkodzenia z powodu mrozów, ale wiele wskazuje na to, że uda się je zregenerować





Jesteśmy po okresie przymrozków na plantacjach malin. Duże spadki temperatur nie ominęły także Karczmisk, gdzie szczególnie narażona na nie była kwatera polowa odmiany 'Cascade Harvest’ – prowadzonej na zbiór letni. Pomimo uszkodzeń, kondycja plantacji jest niezła i dobrze rokuje w kontekście zastosowania programów regeneracyjnych. Swoje propozycje w tym zakresie przedstawił Michał Malicki z firmy Symbioz.

Spadki temperatury do –6,8°C oraz –7,8°C, notowane w odstępie kilku dni, spowodowały wyraźne uszkodzenia najmocniej rozwiniętych pędów kwiatostanowych. Lustracja plantacji wykazała jednak, że nie wszystkie organy zostały zniszczone – pędy o długości do ok. 2–3 cm w większości pozostają żywe (zielone tkanki w przekroju podłużnym), co daje realną podstawę do odbudowy potencjału plonotwórczego. Dodatkowo pod uszkodzonymi kwiatostanami obserwuje się inicjację pąków zapasowych.

Michał Malicki zwrócił uwagę, że rośliny wykazują objawy stresu fizjologicznego: mimo kilku dni z temperaturami powyżej 20°C liście pozostają matowe, miejscami przebarwione, co wskazuje na zaburzenia w przewodzeniu wody i asymilatów. W tej sytuacji kluczowe jest szybkie wdrożenie programu regeneracyjnego, który pobudzi rozwój pędów bocznych i poprawi funkcjonowanie tkanek przewodzących.

Regeneracja i odbudowa pędów

Na najbliższe dni Michał Malicki zarekomendował zastosowanie produktów opartych o brassinosteroidy, jak BrassiOne w celu stymulacji wyrastania pędów z pąków bocznych i zapasowych. Standardowa dawka 0,2 l/ha powinna zostać zwiększona do 0,3 l/ha, aby w warunkach silnego stresu uzyskać wyraźniejszy efekt fizjologiczny.

W celu poprawy pobierania i translokacji substancji aktywnych oraz składników pokarmowych zasadne jest połączenie zabiegu z produktem DrevGo w dawce 3-5 l/ha. Preparat ten wspiera transport asymilatów i wzmacnia funkcjonowanie wiązek przewodzących zarówno w pędach, jak i w tkankach zielonych. Taka mieszanka zdaniem eksperta to racjonalny pierwszy krok w odbudowie roślin po przymrozkach.

Ochrona bez pozostałości

W projekcie przyjęto założenie prowadzenia ochrony plantacji przeznaczonej na zbiór letni bez generowania pozostałości, w oparciu o rozwiązania biologiczne i produkty niezawierające klasycznych substancji chemicznych o szybkim rozkładzie. Strategia ta wymaga jednak bardzo konsekwentnego monitoringu presji patogenów.

Po przymrozkach szczególne znaczenie ma zabezpieczenie mikrouszkodzeń tkanek przed infekcjami bakteryjnymi, zwłaszcza powodowanymi przez bakterie z rodzaju Pseudomonas, które są powszechnie obecne na plantacjach malin i łatwo kolonizują uszkodzone tkanki.

Obecnie, przy wyższych temperaturach, zasadne jest zastosowanie miedzi w formie bioaktywnej/jonowej – np. Cobre – w celu skuteczniejszego ograniczenia ryzyka infekcji bakteryjnych, lub płynnej siarki mikronizowanej Fertipen S, w zależności od przyjętej strategii i presji patogenów.

Plantacje jesienne – zaczynamy od nowa

Na plantacjach odmian jesiennych sytuacja w wielu przypadkach oznacza konieczność usunięcia uszkodzonych pędów i ponowne budowanie potencjału plonotwórczego. W tym kontekście kluczowa będzie fertygacja ukierunkowana na dynamiczny rozwój nowych pędów.

Rekomendowane jest zastosowanie produktu Signal – zawierającego hormony roślinne zawieszone w kwasach humusowych – który wspiera inicjację i wzrost nowych pędów. W połączeniu z DrevGo możliwe jest jednoczesne wzmocnienie pobierania i transportu składników pokarmowych, co w warunkach stresu ma istotne znaczenie dla tempa regeneracji.

Ochrona oparta na fertygacji

W jednym z obiektów tunelowych zaplanowano także wdrożenie programu ograniczającego zabiegi dolistne do absolutnego minimum (1–2 interwencje wyłącznie w sytuacji wysokiego zagrożenia). Głównym założeniem jest podawanie substancji wspierających odporność roślin poprzez fertygację, z jednoczesnym oddziaływaniem na najważniejsze choroby i szkodniki.

To rozwiązanie obarczone jest ryzykiem i wymaga ścisłej kontroli sytuacji fitosanitarnej, jednak może stanowić istotny kierunek rozwoju technologii produkcji malin o ograniczonej liczbie zabiegów nalistnych. Więcej na ten temat dowiecie się w kolejnych materiałach z projektu Malinowe Factory!

Aktualny moment w sezonie należy traktować przede wszystkim jako etap regeneracji: pobudzenie pąków zapasowych, odbudowa sprawności przewodzenia i zabezpieczenie tkanek przed infekcjami wtórnymi. Dopiero wraz z pojawieniem się kolejnych, zdrowych kwiatostanów możliwe będzie przejście do pełnego programu ochrony przed kwitnieniem.

Skuteczność przyjętych rozwiązań będzie w dużej mierze zależeć od dynamiki odbudowy roślin w najbliższych 10–14 dniach oraz od dalszego przebiegu warunków pogodowych.

Materiał powstał w ramach projektu Malinowe Factory we współpracy z firmą Symbioz









Poprzedni artykułBorówki po przymrozkach. Jak ograniczyć straty i odbudować potencjał roślin?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj