Z glebą jak najdłużej (monitoring plantacji, 03.04.2022 r.)

Placowe zamieranie roślin w tunelu spowodowane chorobami odglebowymi

Naturalnym środowiskiem w którym rosną niemal wszystkie rośliny jest gleba i powinniśmy zadbać o to by jak najdłużej móc uprawiać w niej rośliny. Tymczasem, w wielu gospodarstwach zawęził się profil produkcji, co znacznie zredukowało płodozmian. Szczególnie widać to w produkcji ogrodniczej, gdzie uprawy wieloletnie, są zakładane na tym samym miejscu, gdzie wcześniej rosły pokrewne im gatunki. Dodatkowo z racji łatwiejszej dostępności do rynków zbytu tworzą się zagłębia, gdzie od lat i w bezpośrednim sąsiedztwie uprawiane są rośliny jagodowe. Bardzo często nie ma tam sposobu na znalezienie „świeżej” ziemi nie użytkowanej ogrodniczo.

Intensyfikacja produkcji

Przez lata intensywnej, jednokierunkowej uprawy gleby, z biegiem lat dochodzi do procesu zwanego zmęczeniem gleby. Z jednej strony mamy tu procesy, z którymi można walczyć. Mowa tu o stopniowym zmniejszaniu się poziomu próchnicy w glebie. Można na to reagować wdrażając bogatsze nawożenie organiczne uprawię roślin przeznaczonych na nawóz zielony przed założeniem plantacji. Również nasze fizyczne odziaływanie na glebę, nadmiernie ugniatanie, niszczenie struktury gleby przez niepotrzebne jej wzruszanie i rozpylanie możemy ograniczać.

Więcej problemów pojawia się od strony czynników biotycznych, gdzie może dochodzić do kumulacji tych niekorzystnych. Wraz z koncentracją i specyfikacją produkcji dochodzi również do koncentracji w glebie różnego rodzaju patogenów. Są one głównie pochodzenia grzybowego, a także szkodników które „wyspecyfikowały się” w atakowaniu danego gatunku czy też całej rodziny. Doskonale widać to po plantacjach truskawek, gdzie z biegiem lat pojawiają się coraz większe problemy z chorobami pochodzenia odglebowego jak fytoftoroza czy też werticilioza. Często choroby te występują w tak dużym nasileniu, że uprawa w danym miejscu staje się nieopłacalna.

Należy wspomnieć o tym, że wiele uciążliwych chorób zasiedlających owoce, jak np. antraknoza. Swoje formy przetrwalnikowe będzie utrzymywała w glebie, zarówno jako miejsce zimowania ale też jako źródło patogenu w całym okresie wegetacji

Podobna kumulacja może się odbywać również w przypadku szkodników, takich jak larwy chrząszczy czy też o wiele od nich mniejsze nicienie. Dysponując przez szereg lat dużą monokulturą, stanowiącą doskonałą i stabilną bazę pożytkową. Również te makroorganizmy mogą zwiększać zwoją obecność w danej lokalizacji niemal w nieskończoność.

Niebagatelnym też staje się problem zachwaszczenia i trwającej lata, ale coraz bardziej widocznej selekcji wśród popularnych gatunków chwastów ras odpornych na działanie herbicydów. Za przykłady może posłużyć tu uciążliwa rzepicha leśna czy też znajdowana w rejonach sadowniczych psianka czarna odporna na glifosat. Nasiona chwastów przez lata mogą przebywać w glebie czekając tylko na odpowiednie warunki do kiełkowania a walka z nimi robi się coraz trudniejsza.

Z roku na rok pojawia się coraz więcej zapytań o to co dzieje się z plantacjami, które przez wiele lat były piękne dochodowe, a teraz wręcz zanikają w oczach. Problem znajduje się w glebie i jest nałożeniem wyżej podanych czynników.

Jeszcze niedawno, szeroko stosowaną alternatywą dla uprawy w glebie było zakładanie upraw w pojemnikach, kontenerach a rodziły się też idee uprawy hydroponicznej. Wynikało to z prostej filozofii gdzie brak gleby oznacza brak problemów z nią związanych. Jednak taki sposób ma swoje minusy, które w ostatnim czasie znacznie się uwypuklają. Taka technologia jest niewątpliwie pracochłonna przy całej obsłudze tego typu uprawy a z siłą roboczą jest coraz trudniej. Również samo założenie tego typu produkcji staje się z każdą chwilą coraz droższe. Konieczna jest zgromadzenie dużej ilości podłoże, które w dużej części zawiera komponenty z włókna kokosowego pochodzącego z dalekiej Azji. Także same pojemniki z tworzywa sztucznego najczęściej pochodzą z importu. Wiąże się to z rosnącą ceną zarówno podłoża jak i pojemników ale również z ich dostępnością, przez co koszty stają się niemal nieakceptowalne. Uprawa kontenerowa wiąże się również precyzyjnym nawożeniem przy użyciu tylko i wyłącznie fertygacji a nawozy tego typ stają nie bardzo drogie i często wręcz niedostępne.

Patrząc na to konieczne jest jak najdłuższe kontynuowanie uprawy w glebie. W perspektywie czasu jest ona łatwiejsza i tańsza przez co daje możliwość utrzymania dochodowości plantacji.

Oczyścić glebę

Jak wspomniano na początku gleba jest tym co dla roślin jest naturalne, jednak z biegiem lat sprawia coraz więcej problemów. Nie jesteśmy w stanie znaleźć nowej gleby, możemy jednak ją oczyścić tak by, pozbyć się z niej uciążliwości takich jak potogeny, szkodniki, nasiona chwastów.

Kłania nam się tu możliwość odkażania gleby przy użyciu fumigantów, które będą oczyszczać glebę z niekorzystnych organizmów. Produkty tego typu są totalne zatem będą również niszczyć roślinę uprawną. W związku z tym należy je aplikować przed założeniem planacji. Właśnie wchodzimy w okres jesieni kiedy taka aplikacja będzie najłatwiejsza ale również najskuteczniejsza, ponieważ do wiosny będziemy pozostaje bardzo wiele czasu na działanie takiego środka.

Jesienna fumigacja z powodzeniem może być przeprowadzona przy użyciu Basamidu, którego substancją aktywną jest dozamet. Ten mikrogranulat aplikuje się na powierzchnię gleby po czym konieczne jest dokładne wymieszanie go z glebą. Po kontakcie z wilgocią zawartą w glebie dochodzi do wydzielania się gazów. W glebie wyniszczają one życie biologiczne, w tym grzyby, bakterie, szkodniki i nasiona chwastów.

Jesienna aplikacja jest o wiele łatwiejsza niż w okresie w wiosny czy też lata. Ponieważ w niemal zawsze gleba będzie miała dobrze uwilgotniona, co jest warunkiem skuteczności, a także jej temperatura zawsze jest wyższa niż 8oC na co wiosną często musimy długo czekać, a jest to również bardzo ważne dla skuteczności zabiegu. Przy każdym fumigancie należy dać mu czas działanie. Im dłużej tym lepiej a w aplikacji jesiennej niewątpliwie mamy dużo czasu od momentu założenia uprawy.

Mówiąc o Basamidzie jego skuteczność bardzo podnosi poaplikacyjne okrycie gleby folią. Dzięki temu hamuje się ulatnianie środka z gleby i przedłuża działanie. Jest to szczególnie ważne latem i wiosną gdy gleba może szybko wysychać co osłabia działanie środka i przyśpiesza jego ulatnianie się. Jesienią, gdy wilgoci w glebie jest wiele, wystarczającym będzie zwałowanie gleby by stworzyć na jej powierzchni warstwę o nieco mniejszej  przepuszczalności.

Z dokładną technologią aplikacji Basamidu warto zapoznać się oglądając krótki materiał filmowy

Oczyszczone i co dalej?

Fumiganty, w tym Basamid czyszczą glebę ze znajdujących się tam organizmów. Jednakże również tych pozytywnych np. grzybów mikoryzowych, wolno żyjących bakterii wiążących azot itp. Dlatego też po takiej fumigacji konieczne jest zaszczepienie gleby mikroorganizmami. Skolonizują one glebę przed wprowadzeniem tam uprawy, a także przed pojawieniem się patogenów które występują w otaczającym środowisku. Dobrym do tego będą rozwiązania zawierające np. grzyby z rodzaju Trichoderma, które będą symbiotycznie współpracować z systemem korzeniowym roślin. Warto również użyć jako „szczepionki” zawierającej kompleks mikroorganizmów zastosować obornik. Jednakże nie świeży tylko dobrze przekompostowany, najlepiej bydlęcy. Obornik po przekompostowaniu będzie zawierał głównie mikroorganizmy, których działanie skupia się na rozkładzie materii organicznej a na tych najbardziej nam zależy.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Bayer i UPL








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here