Choć sezon wegetacyjny dopiero co się rozpoczął, już mamy do czynienia z dużymi problemami w uprawach malin. Na plantacjach malin owocujących na pędach dwuletnich, które zimowały bez osłon są poważne przemarznięcia pąków kwiatostanowych. Podobnie jest na plantacjach, które owocują na pędach tegorocznych gdzie rozwijające się odrosty korzeniowe zostały już uszkodzone przez mróz. Co robić w takich sytuacjach? Podpowiada dr Paweł Krawiec.
Uszkodzenia malin long cane
Na naszej plantacji mieliśmy w zimie kolejny kataklizm. Tunele foliowe, w których zimowały maliny (long cane) prowadzone na zbiór letni załamały się pod naporem śniegu. Musieliśmy zdemontować folię i część konstrukcji. Rośliny zimowały tak jak w otwartym gruncie. To spowodowało duże uszkodzenia pąków zarówno w zimie jak i ostatnich tygodniach, kiedy to mieliśmy spore spadki temperatury (do -7C przy gruncie) – informuje dr Paweł Krawiec, prowadzący gospodarstwo jagodowe w Karczmiskach. Choć wydało się, że wiosną pędy rozwijają się normalni i pojawiają się nowe przyrosty, to szczegółowa ocena pokazał iż skala przemarznięć jest znacząca. W przypadku long cane na odmianie Enrosadira uszkodzonych zostało 75% pąków, na odmianie Majestic – 95% uszkodzeń. W takiej sytuacji nie warto podejmować próby regeneracji uszkodzeń – niewiele one pomogą a koszty prowadzenia takiej plantacji, przy perspektywie niskich plonów i marnej jakości owoców będą zbyt wysokie. Pędy dwuletnie wycięto, a plantacja będzie prowadzona tylko na zbiór jesienny.

Maliny jesienne – młode przyrosty już przemarznięte
Również w przypadku malin, które mają owocować na pędach tegorocznych notowane są uszkodzenia. Największe dotyczą tych odmian i stanowisk, gdzie wcześniej rozpoczął się wzrost nowych pędów. Podczas oceny wykonywanej z dr Pawłem Krawcem, widzimy uszkodzenia wiązek przewodzących młodych przyrostów. Co prawda nie nastąpi ich zamieranie, ale należy spodziewać się że takie przyrosty zaczną się rozgałęziać. W efekcie uzyskamy stosunkowo niskie i niewyrównane pędy owoconośne. Pojawiające się później nowe przyrosty będą rosły normalnie, ale w efekcie łan malin będzie niewyrównany. Co można zrobić w takiej sytuacji gdy przyrosty, które już są okazały są uszkodzone przez mróz? Można spróbować je usunąć, stosując np. nawóz RSM rozcieńczony z wodą w oprysku drobnokroplistym. Efektem takiego zabiegu będzie desykacja przyrostów już wyrosłych, a podany w oprysku azot będzie mógł być wykorzystany przez pędy, które dopiero wyrosną.
Jaki sezon 2023 dla malin?
Oczywiście trudno prognozować jaki to będzie dla malin uprawianych w gruncie. Raczej nie należy się spodziewać zbyt wysokich cen w sytuacji sporych zapasów mrożonych owoców i konkurencji z innych krajów. Patrząc jednak na plantacje malin na Lubelszczyźnie widać, że jest wiele takich, gdzie nawet nie wcięto jeszcze pędów po owocowaniu w minionym roku. Świadczy to o tym, że już brakuje chętnych do pracy w gospodarstwach, lub w uprawach malin włączono „tryb oszczędnościowy”. Zdaniem Pana Pawła sezon może okazać się zaskakujący – Często jest tak, że jak jest źle na wiosnę to jest dobrze w czasie zbiorów. I tego sobie właśnie życzmy – mówi malinowy ekspert z Lubelszczyzny.
















