Borówka wysoka – monitoring plantacji (27.05, mazowsze) – zaczyna się kwitnienie

Pierwsze kwiaty borówki - niestety w większości uszkodzone przez mróz

Borówki wielkimi krokami zbliżają się do kwitnienia. Z każdym dniem pojawiają się nowe liście, a na wczesnych odmianach zdarzają się pierwsze przedwczesne kwiaty. Czas na rozpoczęcie działań mających na celu zapewnienie jak najlepszego zapylenia owoców.

Zacznijmy od ziemi

Jak widać gołym okiem, wszędzie panuje susza. Plantacje borówek są nawadniane, ale nawet najlepsze podlewanie nie zastąpi dobrego deszczu. Pamiętajmy, że nawozy, które zostały podane wiosną w formie posypowej nie zostały dobrze wpłukane w glebę i nie ma co się łudzić, że roślina z nich skorzystała. Standardowo podaje się w tym momencie, przez fertygację, pożywki o składzie zrównoważonym np. Rosasol 19-19-19, Ultrasol 20-20-20. Warto jednak pomiędzy takim nawożeniem zastosować pojedyncze „strzały” z saletry potasowej, dzięki której podniesiemy nieco zawartość potasu i azotu, które nie zostały pobrane z nawozów posypowych

Oprócz standardowego nawożenia NPK, przed kwitnieniem wskazane jest również podanie wapnia, w postaci ASX CaTs – tiosiarczan wapnia. Wapń podany w tym momencie zdąży jeszcze być przetransportowany do kwiatów i tworzących się już powoli owoców.

Pierwsze kwiaty

Na odmianach wczesnych pojawiają się pierwsze kwiaty. Nie jest to jeszcze początek kwitnienia, a raczej wyjście przed szereg kilku kwiatów na całym krzewie. Niemniej jednak jest to czas na rozpoczęcie ochrony chemicznej. Wykorzystajmy puki ci proste substancje takie jak np. Kaptan (rejestrację w borówce ma np. Pastor 80 WG), a preparaty dwuskładnikowe zostawmy na czas pełni kwitnienia.

Mimo tego, że nie mamy opadów warto wykonać te pierwsze zabiegi z racji na to, że borówkę atakuje nie tylko szara pleśń, ale również antraknoza, która wcale nie potrzebuje do swojego rozwoju tak wiele wilgoci.

Na plantacjach starszych można spotkać się również z występowaniem mączniaka, na którego genialnym rozwiązaniem jest Zato 50 WG, które można połączyć z zabiegiem kaptanowym.

Po łagodnej zimie, ze zdwojoną uwagą należy szukać szkodników, takich jak mszyce i pryszczarki, a kiedy będzie to potrzebne wykonać zabieg zwalczający wykorzystując np. Calypso lub Kobe. Z zabiegiem takim należy zdążyć jeszcze przed kwitnieniem.

Kondycja liści i kwiatów

Uszkodzone pąki liściowe
Powszechne są uszkodzenia mrozowe pręcik, w efekcie może zabraknąć pyłku do dobrego zapylenie

Po serii mroźnych nocy zarówno liście jak i kwiaty są w nie najlepszej kondycji. Zdarzają się miejsca, gdzie mróz „wypalił” stożek wzrostu pędów i nie ma co liczyć na to, że pojawią się nowe liście, które będą odżywiały kwiaty a potem owoce. Biorąc to pod uwagę należy jak najszybciej wykonać nawożenie, które podniesie kondycję liści i da im sygnał do wzrostu. Konieczne jest podanie uderzeniowej dawki azotu i magnezu łącząc np. Mag S Aloy (5 l/ha) + mocznik (5 kg/ha) + Protaminal (1,5 l/ha). Zabieg taki można powtórzyć po ok 5-7 dniach.

Kwiaty zaś prezentują bardzo zróżnicowany poziom uszkodzeń. Tych które są czarne i obumarłe już nie ożywimy. Znajdują się jednak miejsca gdzie spotkamy się z sytuacją, gdzie zdrowy jest słupek a uszkodzone są pręciki, co będzie skutkowało, niedoborem pyłku, przez co kwiaty mogą być nie do końca zapylone.

Konieczne jest więc również stosowanie nawozów, które pomogą w przebiegu procesu zapylenia a także, wspomogą rozwój kwiatów i zachęca owady zapylające do ich odwiedzania. Wskazane jest więc stosowanie nawozów zawierających bor np. w postaci Bolero. Ten pierwiastek jest niezmiernie ważnym mikroelementem, odpowiedzialnym za prawidłowy wzrost łagiewki pyłkowej i cały proces zapłodnienia. Od samego początku kwitnienia warto również stosować produkty zawierające algi np. Maral, które nie tylko wspierają rośliny w czasie i po wystąpieniu niekorzystnych warunków, ale również dostarcza roślinom mikroelementy np. jod, które są poszukiwane przez owady zapylające, zarówno te dzikie jak i hodowlane.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy: Agrosimex i Bayer

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here