Borówka wysoka – monitoring plantacji (26.03.) – szacowanie strat

Odmiana Chandler

Jesteśmy po kilku mroźnych nocach i można pokusić się o pierwsze szacowanie strat. Na wstępnie warto zaznaczyć, że uszkodzenia nie będą takie same, bo i spadki temperatur były różne w zależności od lokalizacji plantacji.

Uszkodzenia mrozowe na terenie całej Polski

W momencie kiedy okolice Grójca notowały mróz spadający nawet do -12oC, w tym samym czasie na południowej Lubelszczyźnie było „jedynie” -8oC. Również lokalnie można było zaobserwować różnice między poszczególnymi kwaterami. Oczywiście najmniej szkód zaobserwowano tam gdzie plantacje były osłonięte od wiatru.

Niemniej jednak niemal na wszystkich plantacjach można zaobserwować uszkodzenia na wszystkich odmianach. Z obserwacji wynika, co logiczne, że najbardziej ucierpiały odmiany wczesne jak ‚Patriot’ czy ‚Duke’. W tych odmianach wyraźnie widać poszczególne uszkodzone pąki kwiatowe w formującym się gronie. Podobne skutki przymrozków można zaobserwować również na ‚Chandlerze’, który na pierwszy rzut oka ucierpiał najbardziej z popularnych odmian (czyt. też. „Plantatorzy borówki liczą pierwsze straty”.

Odmiana ‚Bluecrop’

‚Bluecrop’ okazał się jedną z wytrzymalszych odmian, chociaż i tam można obserwować niewielkie uszkodzenia.

Również na odmianach późnych, takich jak chociażby ‚Aurora’ widoczne są pewne uszkodzenia, chociaż ciężko uchwycić je aparatem.

To czego nie widać

Plantatorzy często patrzą jedynie na to czy zostały uszkodzone pąki kwiatowe. Roślina nie składa się jednak tylko z kwiatów i później owoców. Ostatnie lata pokazały, że na uszkodzenia mrozowa bardzo wrażliwe są również paki liściowe. Widoczne było to zarówno w 2017 jak i 2019, kiedy przemarznięcie paków liściowych sprawiło, że finalnie masa liściowa była zbyt mała by odżywić rozwijające się owoce (czyt. „Przerzedzanie owoców u borówki, konieczne dla utrzymania jakości”).

Idąc jeszcze głębiej można domniemywać, że tak niskie temperatury mogły uszkodzić wiązki przewodzące w młodych pędach i podstawie pąków. Może to doprowadzić do tego, że podczas ciepłych i słonecznych dni, roślina nie będzie w stanie przetransportować wystarczającej ilości wody do odżywienia kwiatów i liści. Co jeszcze ważniejsze wraz z wodą z gleby transportowany jest wapń niezbędny do rozwoju wszystkich organów roślinnych. Zaburzenia w gospodarce wodnej mogą doprowadzić również do niedostatecznego odżywienia roślin w wapń.

Co możemy robić

W najbliższych dniach jest jeszcze zbyt wcześnie na podawanie skomplikowanych produktów stymulujących regenerację ponieważ jest jeszcze zbyt mało tkanki zielonej. W najbliższych dniach warto wykonać chociaż jeden zabieg nawozem o podwyższonej zawartości potasu jak np. Rosaleaf Czerwony dodatkowo łącząc go z cynkiem w postaci nawozu Zinc 750. Zarówno cynk jak i potas wchłaniają się skórkę młodych pędów. Cynk będzie podnosił odporność na nadchodzące następne chłody zaś potas jest w tym momencie niezmiernie ważny przy regulacji gospodarki wodnej w roślinie. Biorąc pod uwagę duże różnice temperatury między dniem a nocą można spodziewać się mikrouszkodzeń pędów, które mogą skutkować późniejszymi ich chorobami. Można więc w tym zabiegu zastosować również produkt miedziowy Miedź 50 WP.

W najbliższych dniach można spodziewać się dynamicznego przyrostu masy zielonej co pozwoli na efektywne stosowanie nawozów dolistnych. W kolejnym zabiegu rato podać fosfor w postaci Rosaleaf Żółty, który będzie dawką energii na okres chłodów. Wraz takim nawożeniem warto podać dodatkowo aminokwasy (Protaminal 2 l/ha), dzięki czemu dostarczymy substancje gotowe do wbudowania w tkanki roślinne. Niewielki dodatek biostymulującego ASX Tytan pozwoli na przyśpieszenie fotosyntezy.

Biorąc pod uwagę możliwość uszkodzenia pąków liściowych warto na około 3 tygodnie przed kwitnieniem zastosować zabieg pobudzający ich rozwój stosując uderzeniową dawkę 5 l/ha aminokwasu Protaminal, z dodatkiem niewielkiej dawki Metalosate Ca, celem dostarczenia potrzebnego już w tym momencie wapnia.

Jest to plan na najbliższe kilka tygodni, który jednak szybko może zweryfikować pogoda. Ważne jednak jest to by wykonać pierwsze działania, bo im wcześniej wejdziemy w pole tym późniejsze efekty będą lepsze.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy: Agrosimex i Bayer

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here