Borówka wysoka – monitoring plantacji 22.07 – i znowu pada, co na to owoce

Przez ostanie kilka dni zdążyliśmy się odzwyczaić od opadów deszczu i pojawiły się perspektywy, że niebieskie jagody uda się zebrać w miarę bezstresowo. Czar ładnej pogody jednak prysł i krzewy, znów zostały zmoczone przez deszcz. W wielu regionach pewne uszkodzenia spowodował grad.

Takiej ilości wilgoci, z jaką mamy do czynienia w tym momencie, nie było chyba już od dawna. Wielu plantatorów pamiętając minione słoneczne zbiory zaniechało zbiegów ochrony wraz z zakończeniem kwitnienia. Tymczasem przy zbiorach pierwszych odmian widać już pewne symptomy, tego że owoce mogą być porażane przez groźne choroby, nie tylko przez szarą pleśń, ale również przez antraknozę, która staje się coraz bardziej powszechna na plantacjach.

Objawy antraknozy na liściach borówki

W tym momencie objawy widzimy, głównie na owocach uszkodzonych przez grad i silne wiatry. Patrząc jednak na prognozy pogody można się spodziewać, że owoców takich będzie coraz więcej. Biorąc pod uwagę to że niemal na każdym polu można znaleźć pojedyncze owoce z objawami chorób możemy być pewni, że źródło patogenów jest już na plantacji i tylko czeka na dogodne warunki do infekcji.

Szara pleśń – zainfekowane owoce przedwcześnie dojrzewają

Widząc co się dzieje, tam gdzie jeszcze krzewy nie są na tyle rozłożone by uniemożliwić wjazd w pole, warto wykonać zabiegi zabezpieczające owoce przed chorobami grzybowymi. Paleta skutecznych środków o niskiej karencji jest niezmienna i mieści się w trzech nazwach: Switch, Signum i Luna sensation. Jako jednoskładnikową nowość można wybrać również Teldor.

Przy zwalczaniu chorób grzybowych należy pamiętać, że nawet jeżeli nie widzimy objawów bezpośrednio na krzewie, mogą się one uwidocznić już później podczas pakowania i obrotu handlowego, czyniąc producenta niewiarygodnym w dalszej części sezonu.

Co można jeszcze zrobić?

Często plantatorzy narzekają, że nie mogą rozpoczynać zbiorów od rana bo owoce są jeszcze mokre. Przy opadach deszczu, nawet niewielkich, efekt będzie taki sam. By przyspieszyć wysychanie roślin można zdmuchiwać wodę z krzewów z użyciem opryskiwaczy sadowniczych. Metodę tę dobrze znają producenci czereśni, którzy w taki sposób chronią owoce przed pękaniem od nadmiaru wody.

Podobne tendencje do pękania mogą przejawiać również niektóre odmiany borówek, np. ‚Nelson’, który pokazał swoją wrażliwość na pękanie nawet w minionym, dość suchym sezonie.

Niezmiennie wracamy, do dokarmiania owoców wapniem, co jest szczególnie ważne przy obecnej deszczowej aurze. Wapń wzmacnia skórkę owoców, czyniąc ją mniej podatną na infekcje patogenów, ale również na uszkodzenia, miedzy innymi pękanie. W ostatnich momentach przed zbiorem należy wykorzystać produkty możliwie najbardziej skoncentrowane np. oparty na mrówczanie wapnia nawóz o nazwie Folanx. Widząc potencjalne ryzyko wystąpienia chorób można pokusić się o wybranie wapnia z wartością dodaną, jakim jest Viflo Cal S, który wnosi ze sobą fitosanitarne srebro.

W glebie nie jest lekko

Poprzednia fala opadów i zapowiadana kolejna mogła doprowadzić do wypłukania składników pokarmowych z gleby. Najszybciej stracony mógł być azot i magnez, ponieważ są one słabo wiązane przez kompleks sorpcyjny. Często widoczne stają się więc niedobory tych dwóch pierwiastków, szczególnie na glebach lekkich. Oprócz standardowej w tym momencie fertygacji nawozami o podwyższonej zawartości potasu można pokusić się o dodatkowe podanie siarczanu magnezu w ilości ok. 15 kg/ha łącząc go z niewielką dawką azotu w postaci siarczanu amonu. Do takiej kombinacji warto dodać Roshumus w ilości ok. 2 kg/ha co znacznie poprawi kondycję gleby.

Są jednak i plusy takiej zmiennej aury. Wahania pogody i rzadkiej, ale jednak, upały nie sprzyjają szkodnikowi, którego wciąż obawiają się plantatorzy owoców miękkich czyli Drosophila suzuki. Szkodnik ten najlepiej czuje się przy stabilnej aurze w okolicach 25oC i dużej wilgotności powietrza, a u nas, póki co, skwar na przemian z chłodem.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Agrosimex i Bayer





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here