Borówka wysoka – czy już skoczyła kwitnienie? – monitoring plantacji 17.06.2020

dav

Jest już połowa czerwca i wypadałoby, żeby krzewy borówek w końcu przestały kwitnąć. W większości proces ten już się zakończył, ale na niektórych odmianach wciąż można znaleźć pojedyncze kwiaty. Powoli jednak trzeba pomyśleć o tym, że za kilka tygodni zaczną się zbiory.

W ostatnich dniach chyba wszędzie mieliśmy do czynienia z opadami deszczu. Ilości wody niekiedy były tak duże, że plantacje niemal stoją w wodzie. Deszcz był oczywiście potrzebny, ale takie ilości mogą nieść za sobą pewne konsekwencje. Na wielu, szczególnie młodych plantacjach występują duże różnice w zakwaszeniu gleby w rzędach roślin i w międzyrzędziach. Przy dużej ilości wody może dojść do dynamicznych zmian odczynu gleby pod roślinami w skutek przemieszania się wraz z wodą minerałów zawartych w różnych fragmentach plantacji. Biorąc to pod uwagę należy skontrolować stan gleby pod roślinami i w razie potrzeby wyregulować jej pH przy pomocy fertygacji.

Problemem może być nadmiar wody na plantacjach borówki wysokiej

Zawirowania pogody

Takie zawirowania pogody, z jakimi mieliśmy ostatnio do czynienia mogą stać się naszą codziennością. Nie wpływają one pozytywnie na kondycję roślin. Oprócz chorób grzybowych pojawiają się różnego rodzaju plamistości liści, które błyskawicznie rozwijają się w momencie kiedy rośliny poddawane są stresom, np. temperaturowym.

Często tego rodzaju plamistości są powodowane przez bakterie, przez co nawet przy szczelnej wcześniejszej ochronie fungicydowej, rozwijają się one dalej, zmniejszając powierzchnię asymilacyjną a niekiedy prowadząc do utraty poszczególnych liści. Biorąc pod uwagę nieliczne, ale wciąż jeszcze znajdujące się na roślinach kwiaty, można pomyśleć o dodatkowym zastosowaniu produktów mających w sobie miedź, która znana jest ze swojego wpływu na bakterie. Bezpiecznie w tym momencie można stosować nawóz miedziowy Viflo CuB.

Szukajmy szkodników

Konieczne są w tym momencie intensywne lustracje na obecność wszelkich szkodników. Przy tak długim kwitnieniu, i braku w tym czasie zabiegów insektycydowych, populacja niektórych z nich mogła się bardzo rozrosnąć. W przypadku mszyc, przy małej ich presji można zaryzykować i pozostawić je na pastwę biedronek, których w ostatnich dniach jest bardzo dużo na plantacjach.

Bacznie jednak należy spoglądać w poszukiwaniu misecznika, który już w tym czasie jest wysoko, między owocami i zaczyna produkować rosę miodową, która pokrywa owoce, a na niej zaś mogą się rozwijać grzyby sadzakowe, brudząc owoce.

W gatunku jakim jest borówka mamy wciąż niewielki dobór skutecznych insektycydów. W zwalczaniu szkodników należy więc sięgnąć po Mospilan 20 SP lub jego odpowiednik Kobe 20 SP. Przy zwalczaniu tak trudnych szkodników jak miseczniki można dodatkowo połączyć ochronę z produktem o działaniu mechanicznym Next-Pro w niższym stężeniu, czyli 0,1%

Nawożenie na masę

Mimo prowadzenia fertygacji, gdzie powoli przechodzimy na pożywki o podwyższonej zawartości potasu warto pomyśleć o dodatkowym dokarmianiu dolistnym. Celem takich zabiegów będzie przyśpieszenie wzrostu owoców, a przede wszystkim liści, których w skutek wiosennych przymrozków, często jest zbyt mało w stosunku do owoców. Konieczne jest podawanie nawozów łatwo przyswajalnych i szybko działających. Dobrym rozwiązaniem będzie podanie aminokwasów np. Protaminal (2 l/ha) w połączeniu z nawozem potasowym Rosaelaf czerwony (ok. 3 kg/ha). Po kilku dniach w celu uzupełnienia wapnia i magnezu można podać mieszaninę Rosatop Ca (5 l/ha) + saletra magnezowa (3 kg/ha).

Takie nawożenie nie tylko pobudzi rozwój liści i wpłynie na jakość owoców, ale również zastymuluje wybijanie nowych pędów, których są bardzo potrzebne.

Partnerami monitoringu plantacji są firmy: Agrosimex i Bayer





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here