W naturze zawsze koniec jednego jest końcem drugiego. Powoli kończy się czas kwitnienia, więc warto pomyśleć o tym, co robić podczas wzrostu owoców.

Po pierwsze te małe

Kwitnienie było czasem kiedy unikaliśmy wykonywania zabiegów insektycydowych. Przez te kilka tygodni na plantacjach mogło pojawić się wiele szkodników, nad których zwalczaniem należy się zastanowić.

Powoli dorastający misecznik na pędzie borówki

Po pierwsze misecznik. Teraz wyraźnie widać gdzie się on zagnieździł i jaki jest jego potencjał. Na pędach wyraźnie widać „miski”, pod którymi schował się ten szkodnik. Schował się na tyle skutecznie że jego zwalczanie w tym momencie będzie nieskuteczne. Należy poczekać aż ten zakamuflowany szkodnik złoży jaja pod miseczką i zwalczać dopiero szkodniki które wylęgną się z tych jaj i zaczną migrować na młode liście i pędy. Moment ten nastąpi dopiero za ok. 3-4 tygodnie.

Końcówka pędu uszkodzona przez pryszczarka

Wraz z ostatnimi ciepłymi dniami częściej pojawiają się pryszczarki uszkadzające wierzchołki pędów. Na starszych plantacjach, przy niezbyt dużym nasileniu tego szkodnika nie ma sensu go zwalczać, ponieważ będzie on doskonale rozkrzewiał silnie rosnące pędy. Większym problemem będzie on na młodych krzewach gdzie zależy nam na wzroście pędów. W tym celu warto zastosować produkty zawierające acetamipryd, jak np. Mospilan. Produkt jednocześnie będzie ograniczał mszyce.

Na plantacjach z różnym nasileniem pojawiają się również zwójki liściowe. Problem ten jest szczególnie silny, gdy plantacje borówki sąsiadują z sadami jabłoniowymi czy też wiśniowymi, gdzie szkodniki te występują powszechnie. Do zwalczania zwójek z powodzeniem można użyć produkty biologiczne oparte o toksyny produkowane przez bakterie Bacillus thuringensis np. XenTari WG. XenTari nie zawiera w sobie żywych organizmów, jedynie ich metabolity. Dlatego też można z powodzeniem mieszać go z fungicydami.

Klamra kończąca kwitnienie

Kończy się kwitnienie, konieczne jest więc dobre zabezpieczenie owoców, przed szarą pleśnią i antraknozą. Ostatnio niemal w całym kraju pojawiły się mniejsze lub większe opady. Sprawiły że pojawiają się idealne warunki do rozwoju tych patogenów. Na plantacjach gdzie pojawiły się jakieś niewielkie uszkodzenia od wiatrów czy też przymrozków widoczne są już pierwsze objawy szarej pleśni. W tym celu warto wybrać jeden z dwuskładnikowych, silnych fungicydów jak np. Luna Sensation 500 SC.

Uszkodzony przez przymrozki pęd jest idealnym kąskiem dla szarej pleśni

Na plantacjach gdzie do tej pory ochrona była prowadzona bardzo szczelnie, z powodzeniem można sięgnąć po produkty oparte o Kaptan 50 WP.

W dalszej części okresy wzrostu owoców będzie można pomyśleć o produkty biologiczne jak Serenade ASO.

Miejscami podmarzło

Wysychające uszkodzenia liści po przymrozkach

Są miejsca, gdzie niektóre odmiany ucierpiały po niedawnych przymrozkach. Szczególnie widoczne jest to na odmianie 'Chandler’, która miejscami ma w 100% zniszczone kwiaty, a także liście. Konieczne jest jak najszybciej wzmocnienie kondycji takich roślin. W lżejszych przypadkach pozwoli to utrzymać owocowania. Tam gdzie uszkodzenia są bardzo mocne pobudzić krzew do wypuszczania nowych liści i pędów. Wówczas zdążą się jeszcze odbudować i założyć pąki kwiatowe na kolejny sezon. W tym celu można połączyć produkt algowy BM Start z nawozem pobudzającym fotosyntezę o nazwie Krista Leaf Foto.

Na pierwszym planie Liberty, dalej kompletnie zniszczony przymrozkami Chandler

Żeby rosło

W najbliższym czasie należy zadbać o wzrost owoców, ale również możliwie dynamiczny rozwój pędów, które maja założyć silne pąki na kolejny sezon. Pojawiające się ostatnio opady pozwalają na zastosowanie nawozów, głównie azotowych, które najszybciej się rozpuszczają, nawet przy niewielkich opadach. W niektórych odmianach, takich jak np. 'Patriot’ jest mało liści i często długie grona owoców, między innymi owoców bardzo drobnych rosnących w oddaleniu od liści. W skrajnych przypadkach można takie grona skrócić w połowie. Dzięki temu już na starcie usunięta zostanie zbędną masę owoców, która i tak nie będzie miała szansy na dorośnięcie do oczekiwanych rozmiarów. W celu budowania jakości owoców konieczne jest rozpoczęcie programu dokarmiania pozakorzeniowego wapniem. By dodatkowo wspomóc rozwój owoców na wielkość warto w tym momencie rozpocząć program biostymulacji produktem Calibra stosując go w dawce 2 l/ha w trzech dawkach co ok 10-14 dni.

Zbyt obficie plonujacy pęd Patriota

Partnerami monitoringu plantacji są firmy Bayer i UPL Polska






ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here