Borówka – powoli, ale do przodu (monitoring plantacji, 23.04.2021)

Dotknięte chłodem młode liście

Wiosna wciąż nas nie rozpieszcza, a powiedzenie „kwiecień plecień …” jest w tym sezonie bardzo trafione. Na niektórych plantacjach jeszcze kilka dni temu mogliśmy znaleźć zalegający śnieg, a po kilku ciepłych dniach zaczynają nam dokuczać nocne przymrozki. Jednak nawet w takich warunkach wegetacja ruszyła już kilka tygodni temu i nic jej nie zatrzyma.

Powolny rozwój

Powolny rozwój widać w każdej uprawie, również w borówkach. Mimo chłodów z każdym dniem pojawiają się nowe liście, a pąki kwiatowe rozchylają się coraz mocniej. Chociaż taka aura nie sprzyja wykonywaniu na plantacjach żadnych prac warto spojrzeć na to jak możemy wesprzeć rośliny w tak trudnym czasie.

Zaczynając od ochrony należy skupić się na lustracjach, czy aby nie dochodzi do inwazji szkodników. W tym momencie po raz kolejny poszukujemy migrujących form misecznika. Na plantacjach gdzie rozwój wiosenny jest powolny można by jeszcze pokusić się o stosowanie preparatów olejowych, z tą uwagą że należy bardzo dokładnie monitorować przebieg pogody by uniknąć stosowania olejów przed spodziewanymi przymrozkami. Na odmianach bardziej pobudzonych do życia, np. ‘Patriot’ na preparatów olejowych jest już zbyt późno. W takim wypadku, jeśli jest tak potrzeba, można sięgnąć po produkty działające na tego szkodnika mechanicznie np. Next Pro.

Przy dość niskich temperaturach nie należy się obawiać zanadto infekcji chorobowych. Tam gdzie cięcie wciąż trwa, bądź zostało niedawno zakończone można pomyśleć o stosowaniu produktów miedziowych np. Miedź Plus 50 WP. Za kilka dni pogoda może ulec zmianie i szybo zauważymy rozwijające się kwiaty. W takim czasie korzystny będzie zabieg środkami opartymi na kaptanie, które zwalczają głównie szarą pleśń. Ubocznym skutkiem ich działania jest ograniczanie różnych innych patogenów, w tym tych powodujących choroby pędów.

https://www.agro.bayer.com.pl/produkty/srodki-ochrony-roslin/luna-sensation-500-sc

Dobrze odżywić borówki

Pojawiają się pierwsze liście, ale ich kondycja jest mizerna z uwagi na niskie temperatury. Fioletowe przebarwienia świadczą o niedoborach fosforu, który w takich przypadkach jest wolno pobierany z gleby. Należy wspomóc kondycję liści w pierwszych dniach ich wzrostu. To właśnie te pierwsze liście będą fabryka, której praca wpływa na odżywienie kwiatów i regenerację ewentualnych uszkodzeń mrozowych.

Z jednej strony należy dostarczyć im fosfor i potas tak by zniwelować chwilowe niedobory, tu dobrym produktem będzie Rosaleaf żółty. By podnieść efekty dokarmiania dolistnego fosforem i potasem można wesprzeć je dodatkiem nawozu Maral, który zawiera w sobie kompleksy stymulujące wzrost i wyciągi z alg morskich.

Nie tylko liściom należy się specjalna troska. Dynamiczna pogoda nie sprzyja również prawidłowemu rozwojowi pąków kwiatowych, a w wielu miejscach można znaleźć już niewielkie uszkodzenia poszczególnych pączków. Standardem i dobrą praktyką w ogrodnictwie jest podawanie przed kwitnieniem nawozów cynkowo-borowych. W tym przypadku można polecić gotową mieszankę Bolero Zn lub połączenie dwóch produktów Bolero + Zinc 750. Cynk w tym okresie będzie kolejnym elementem podnoszącym odporność roślin na chłody. Bor jest natomiast niezbędnym składnikiem do prawidłowego rozwoju pyłku kwiatowego i innych organów generatywnych rośliny. Wraz z takim nawożeniem można pokusić się o delikatną stymulację np. podając do tego zabiegu ASX Tytan Plus.

Dotknięte chłodem młode liście

Nawożenie posypowe i fertygacja borówek

Temat nawożenia posypowego w borówce powinien być już dawno rozpoczęty. Zastosowane do chwili obecnej nawozy po ostatnich deszczach dobrze się już rozpuściły. Czas zatem pomyśleć o fertygacji. Tam gdzie plantacje prowadzone są na zagonach okrytych nieprzepuszczalną ściółką (folia, tkanina), co uniemożliwia nawożenie posypowe, najwyższy czas na podanie nawozów NPK początkowo o podwyższonej zawartości fosforu, kolejno zaś te o składach zrównoważonych np. z palety Rosasol lub Ultrasol.

Niezależnie od sposobu prowadzenia plantacji, przez fertygację możemy podać to czego w borówce zawsze brakuje, czyli wapń. Wczesna wiosna to moment, w którym pobierania wapnia z gleby przez młode rozwijające się korzenie jest najbardziej dynamiczne, a wchłonięty w tym okresie zdąży trafić do owoców już początkowej fazie ich rozwoju. Idealnym rozwiązaniem dla podawania w borówce wapnia doglebowo jest CaTs – tiosiarczan wapnia. Można go podać w tym momencie przez fertygację łączą np. z dodatkowym nawożeniem azotem w postaci kilku litrów nawozu RSM na hektar.




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here