Podczas XIII Konferencji Sadowniczej w Kraśniku „Jagodowe trendy”, odbyła się debata poświęcona kwestii zatrudniania pracowników sezonowych w rolnictwie. Wzięli w niej udział przedstawiciel grup producenckich i organizacji branżowych, którzy na forum przekazali swoje uwagi dotyczące specyfiki pracy w rolnictwie i odnieśli się do projektu ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych oraz niektórych innych ustaw. W debacie uczestniczyli również przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Specyfika branży

Ostatnie lata związane są z niską lub brakiem opłacalności uprawy niektórych gatunków jak jabłka, wiśnie czy porzeczki. Sytuację tę mogą pogorszyć niekorzystne dla sadowników zmiany w zakresie zatrudniania pracowników oraz planowane wprowadzenie stawki minimalnej. Jak przypomniał Tomasz Solis ze Związku Sadowników RP, problem na rynku pracy w rolnictwie istnieje od dłuższego czasu. Nasila się on przy coraz mniejszej opłacalności produkcji sadowniczej. Kiedyś ludzie z zakładów brali urlopy by dorobić u gospodarza. Teraz tego nie ma i na pewno nie wróci. Sezonowość – to cecha wspólna dla całego rolnictwa –trzeba mówić o pojęciu pracownika dorywczego, bo ta sezonowość jest bardzo różna w poszczególnych gospodarstwach – podkreślał Tomasz Solis. Rynek pracy podlega zmianom. Zaczęliśmy zatrudniać i tworzyć zasady zatrudniania pracowników z Ukrainy, nie dlatego by im pomagać, ale dlatego że chętnych do pracy w rolnictwie nie było w Polsce. Teraz mamy do czynienia z ciągłym transferem pracowników na zachód. To było i będzie, nie ma szans na poprawę tej sytuacji przy opłacalności produkcji sadowniczej jaką mamy, niezależnie od tego jaki będzie poziom bezrobocia.

Mirosław Maliszewski, poseł na Sejm

Problemem jest brak wystarczającej liczby ludzi do pracy i niechęć ludzi ze wsi (płacących składki ubezpieczenia KRUS) do podejmowania legalnej pracy. Musimy stworzyć warunki do legalnego, sprawnego zatrudniania pracowników sezonowych – mówił Zbigniew Chołyk, z Lubapple. Trudności te pogłębia wprowadzenie zasiłku 500+, który zniechęca ludzi do podejmowania legalnej pracy. Jak podaje GUS, od marca do września 2016 roku liczba osób, które nie są aktywne zawodowo wzrosła o 150 tysięcy, co dotyczy głównie kobiet. W efekcie liczba potencjalnych pracowników na rynku znacząco spadła. W ostatnich 3 latach, dochody rolników spadły o 34% i to będzie się pogłębiać, bo produkcja rolnicza staje się coraz mniej opłacalna, a koszty (w tym pracy) stale rosną. To będzie prowadzić do bankructwa kolejnych gospodarstw – apelował Stanisław Trzonkowski z Krajowego Stowarzyszenia Plantatorów Czarnych Porzeczek.

Produkcja jagodowych wymaga dużych nakładów pracy

Chciałbym zwrócić uwagę na aspekt, że to właśnie produkcja owoców jagodowych wymaga największych nakładów robocizny. Na zebranie borówki z powierzchni 1 ha potrzeba około 12-14 osób/ha, co przy średnim gospodarstwie daje 60 osób, które trzeba zatrudnić – podkreślał Ireneusz Komorowski, prezes Stowarzyszenia Plantatorów Borówki Amerykańskiej. Im wyższe będą koszty pracy, tym trudniej będzie się utrzymać wielu gospodarstwom na rynku. Dlatego potrzebne są rozwiązania, które pomogą polskiej gospodarce i polskim producentom owoców. W produkcji owoców sezonowość jest czymś naturalnym, a tymczasem do tej pory brakuje rozwiązań do zatrudniania pracowników na krótki okres czasu, na sezon, w którym trzeba zebrać owoce. Dotyczy to zwłaszcza owoców mało trwałych jak maliny czy truskawki, gdzie o utrzymaniu jakości decydują często godziny.

Jak informował Jarosław Bień z Grupy Producentów Owoców Polskie Jagody w sezonie zbioru borówki zatrudnianych jest w tej firmie około 1000 osób pracujących w polu, a 30 to stali pracownicy. Jeśli takie firmy jak my będą musiały zatrudniać tych wszystkich pracowników na umowę o pracę to nie ma to racji bytu przy wszystkich obciążeniach (BHP, badania zdrowotne) związanych z tą formą zatrudniania. Dotyczy to w szczególności  obcokrajowców – mówił Jarosław Bień.

Zasady zatrudniania pracowników

System zatrudniania musi być prosty na tyle, by zapewnić dochody do odpowiednich urzędów Państwa, ale nie może być to system który zablokuje cały rynek pracy z racji obciążeń związanych z podejmowaną pracą. Podejście musi być takie by pomagać, a nie szkodzić wysokimi obciążeniami, które zaczną napędzać szara strefę. Potrzebny jest czytelny, prosty system, który ułatwi funkcjonowanie całego rynku, przedsiębiorstw i pracowników.

Ireneusz Komorowski z SPBA apelował o uproszczenie zasad zatrudniania obcokrajowców

Potrzebne są rozwiązania dotyczące pracowników sezonowych, gdyż zatrudnienie pracowników na warunkach umowy o pracę jest nierealne. Napływ siły roboczej z Ukrainy był kluczowy dla produkcji wielu gatunków owoców i warzyw w Polsce. Pytanie co w sytuacji gdy pracownik z Ukrainy zmienia w czasie swojego pobytu pracodawcę? Rynek w Europie staje się konkurencyjny, inne kraje też liberalizują zasady zatrudniania pracowników. Musimy być od nich szybsi, musimy wprowadzić zasady, które nie zahamują produkcji owoców. Jeśli tego nie zrobimy, stracimy na konkurencyjności względem innych krajów – apelował Mirosław Maliszewski, poseł na Sejm. Rynek pracy w Polsce, w ostatnich latach diametralnie się zmienił. Dziś już nikt nie mówi że obywatele Ukrainy zabierają miejsca pracy Polakom. Potrzebne są nam specjalne rozwiązania do zatrudniania pracowników w rolnictwie. Zasady, które nie będą hamowały dalszego progresu a pomogą przetrwać trudny okres dla wielu segmentów sadownictwa – mówił Mirosław Maliszewski.

Propozycje zmian

Jak przypomniała Magdalena Sweklej, wicedyrektor Departamentu Rynku Pracy, 82% umów zawieranych w odniesieniu do pracy w rolnictwie opiera się o umowy o dzieło, co jest związane ze specyfiką branży. Dlatego też w planowanym projekcie nie zostało to zabronione. Trwają prace Komisji Kodyfikacyjnej związane ze zmianą dyrektywy dotyczącej zatrudnienia do prac tymczasowych w rolnictwie. W odniesieniu do pracowników z Ukrainy, ułatwić to może planowane przez  Radę Europejską zniesienie wiz dla obywateli Ukrainy na wjazd do państw strefy Shengen. To powinno znacząco skrócić czas pozyskiwania pracowników i ułatwienia zatrudnienia.

Magdalena Sweklej wicedyrektor Departamentu Rynku Pracy

Projekt, który jest w toku uzgodnień, dotyczy dostępu cudzoziemców do rynku pracy. Nie zawiera żadnych obligacji do podjęcia konkretnego trybu pracy.

Wzory proponowanych wniosków wymaganych w przypadku zatrudnienia obywateli Ukrainy są nieco rozszerzone, ale konieczne do wydania oświadczenia. Cześć zawartych w nich niepotrzebnych informacji będzie wycofana. Wprowadzony ma być również system elektronicznej rejestracji oświadczeń, co ma pozwolić na wprowadzenie danych, które można będzie wykorzystać w przyszłości. Możliwe jest przesyłanie drogą elektroniczną formularzy. Po za tym ma to pozwolić na lepszą kontrolę i nadzór nad pracownikami zwłaszcza z Ukrainy, gdzie w ostatnim czasie zdarzały się duże nadużycia, związane z faktem niepodejmowania pracy w miejscu określonym w oświadczeniu.

Wnioski

Spotkanie, jakie odbywało się w ramach Konferencji Sadowniczej w Kraśniku „Jagodowe trendy”, pozwala na sformułowanie następujących wniosków, które powinny być uwzględnione podczas projektowania ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych

  • Zasady zatrudniania pracowników tymczasowych do prac w rolnictwie, zwłaszcza przy zbiorze owoców wymagają odrębnych rozwiązań, niż w przypadku innych branż;
  • Zasady zatrudniania pracowników w gospodarstwach, muszą być proste i klarowne. Jeśli wymogi będą zbyt wygórowane będzie to sprzyjało tylko nielegalnemu zatrudnianiu;
  • Proponowane zmiany w zakresie zatrudniania obcokrajowców są zbyt uciążliwe dla pracodawców. Powinny być uproszczone i niewymagające tak dużego zaangażowania;
  • Produkcja owoców, zwłaszcza jagodowych wymaga zatrudniania dużej liczby pracowników do zbioru. Dlatego potrzebne są proste zasady, nieobarczone biurokracją;
  • Nierealne jest zatrudnianie pracowników sezonowych na zasadach umowy o pracę. Wynika to z dużej rotacji pracowników w trakcie sezonu, charakteru wykonywanej pracy i okresu w jakim jest ona realizowana;
  • Zbyt wysokie koszty zatrudniania pracowników sezonowych, mogą pogłębić kryzys w sadownictwie, zwłaszcza w przypadku gatunków, których produkcja w ostatnich latach jest na granicy opłacalności (porzeczki, jabłka, wiśnie), lub nawet poniżej progu rentowności.
  • Najprostszy do wprowadzenia byłby system ryczałtowych opłat, wnoszonych w odniesieniu do wartości sprzedanych owoców i warzyw (tak jak w przypadku Funduszu Promocji Owoców i Warzyw). System taki jest prosty do wprowadzenia i łatwy w weryfikacji.






Poprzedni artykułKonferencja Sadownicza w Kraśniku obfituje w ciekawe tematy
Następny artykułUprawa jeżyny, róży wielkoowocowej czy aktinidii – jagodowe nisze (cz. I)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj