W regionie Czerwińska po przymrozkach

Największe spadki temperatury w miniony weekend zanotowano w powiecie płońskim, a dokładnie w regionach największego zagłębia z produkcją truskawek w mianowicie w Czerwińsku nad Wisłą i okolicznych miejscowościach. Jak informują nas producencie z tego regionu były miejsca, że temperatura spadła nawet do –7oC.

W sobotę rano, bezpośrednio po wystąpieniu tragicznego dla wielu producentach przymrozku opublikowaliśmy zdjęcia jednej z truskawkowych plantacji w Goławinie, gdzie zanotowano ujemne temperatury. Z informacji jakie do nas docierają wynika, że w podobnej sytuacji znalazło się wielu producentów z tego największego w Polsce zagłębia truskawkowego.


Na wielu plantacjach wczesnych odmian truskawek z których produkcji słynie ten region, truskawki czasami już przekwitały, były zawiązane pierwsze owoce. Producencie przygotowywali się na mające rozpocząć się za kilka dni zbiory truskawek, a nie na przymrozki. Na tych plantacjach w większości zdjęto już agrowłókniny lub preforowaną folię i przeniesiono je na plantacje później kwitnących odmian. Nie spodziewaliśmy się tak silnych przymrozków, nie przewidziały ich również prognozy pogody, mówiono co prawda o mogących wystąpić lokalnie spadkach temperatury na poziomie –1oC do –2oC. Dlatego też większość producentów zlekceważyło te komunikaty. Tymczasem w wielu gospodarstwach temperatury były czasami nawet o 2 lub 3 stopni niższe. W takich sytuacjach nie pomogło nocne okrywanie plantacji. O szczęściu mogą mówić ci którzy plantacje okryli agrowłókniną jeszcze w ciągu dni, co pozwoliło zmagazynować wystarczającą porcję ciepła do przetrwani przymrozków. Niestety, dla wielu producentów wczesnych truskawek z naszego regionu przymrozek zniweczył możliwość zbioru wczesnych odmian truskawek – informuje Adam Borzęcki z firmy Boryna. Producenci, których plantacje zostały dotknięte przymrozkami informacje o tym gdzie zgłaszać straty znajdą na stronie firmy Boryna.

Według producentów truskawek z regionu Czerwińska nad Wisłą, tegoroczny przymrozek spowodował znacznie więcej strat niż przymrozek z 2014 roku. W tym roku wystąpił bardzo późno i uszkodził zawiązki na plantacjach wczesnych odmian i kwiaty na plantacjach średniowczesnych i późnych odmian które znajdowały się w pełni kwitnienia. Na to wszystko nakłada się susza, która na plantacjach bez nawadniania uniemożliwi zregenerowanie się rośliną.

O szczęściu mogą mówić osoby, które odpowiednio wcześnie zareagowały i zabezpieczyły swoje plantacje okrywając je agrowłókninami. Choć są i takie plantacje, gdzie duże straty notuje się także na plantacjach zabezpieczonych agrowłóokniną o gramaturze 19 g/m2, co pokazuje jak silne spadki temperatur notowano w regionie Czerwińska nad Wisłą.

 

Według Alberta Zwierzyńskiego z firmy Osadkowski SA, najdotkliwsze straty są na plantacjach wczesnych odmian, na których już za kilka dni miał być zbiory. Na wielu plantacjach na pełną ochronę mogli liczyć dopiero ci którzy plantacje zabezpieczali podwójną agrowłokniną o gramaturze 23 g/m2. Na plantacjach zabezpieczonych jedną warstwą agrowłókniny o gramaturze 19 g/m2 uszkodzone zostało w niektórych miejscach nawet około 60% kwiatów. Na plantacjach nieokrytych uszkodzone czasami zostało nawet 80% kwiatów. Według A. Zwierzyńskiego na plantacjach, gdzie zanotowano uszkodzenia przymrozkowe dobrze sprawdzały się zalecenia przygotowane w ramach komunikatu dla Grupy Truskawkowej opracowane przez dr. Zbigniew Jarosza z UP z Lublina (więcej czyt…). Obecnie bardzo ważne jest zapewnienie rośliną dobrego dostępu do wody i składników pokarmowych, najlepiej za pomocą fertygacji. Równocześnie należy pamiętać, aby nie nadużywać preparatów biostymulujących, a przed przymrozkami był prowadzony pełny program, z wykorzystaniem takich właśnie produktów. Aktualnie można wspomóc rośliny kwitnące np. nawozem TerraSorb Complex, który zawiera aminokwasy i mikroelementy. Nawóz ten należy stosować w dawce 0,5-1,5 l/ha, nie częściej niż co 7 dni.


Mimo przymrozków, na giełdzie w Goławinie przybywa truskawek spod osłon. W dniu dzisiejszym najwięcej było owoców odmiany ‚Honeoye’, które można było kupić w cenie 13-14 zł za 2 kg łubiankę. Dobrze prezentowały się owoce odmiany ‚Alba’, które kosztowały 16-17 zł za 2-kg łubiankę.

Więcej zdjęć w galerii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.