Umowy kontraktacyjne tematem spotkania w Centrum Dialogu Społecznego 25 lipca

Toczą się rozmowy między organizacjami z szeroko pojętego sektora rolnego, a przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i sektora przetwórczego. Kolejną ich odsłoną ma być spotkanie zainteresowanych wypracowaniem porozumienia stron 25 lipca. Umowy kontraktacyjne mają być najważniejszym tematem poruszonym podczas tego wydarzenia.

Założenia umów kontraktacyjnych

Sadownicy nie zamierzają pojawiać się w Warszawie nieprzygotowani, z pustymi rękoma. Związek Sadowników RP wypracował założenia umów kontraktacyjnych. Są to:

  1. Obrót owoców tylko i wyłącznie na podstawie umów kontraktacyjnych z karą 50% wartości transakcji.
  2. Obowiązek zawarcia umowy z producentem spoczywa na firmach przetwórczych lub wprowadzających ten towar do sprzedaży detalicznej oraz na spółdzielniach ogrodniczych, grupach i organizacjach producenckich, a skupy mogą je podpisywać tylko w imieniu tych odbiorców.
  3. Obowiązek zawierania umów do końca marca każdego roku.
  4. Cena w poszczególnych gatunkach nie niższa niż koszty produkcji podawane według wyliczeń Instytutu Ekonomiki Rolnictwa, cena nie może być zmniejszona w trakcie trwania kontraktu.
  5. Ilość owoców – nie może być zmniejszona, chyba że wystąpi klęska żywiołowa.
  6. Powszechny system ubezpieczeń, który pozwoliłby na oszacowanie strat w przypadku klęsk żywiołowych.
  7. Umowa uniwersalna w jednakowym kształcie dla wszystkich podmiotów.

Umowy kontraktacyjne potrzebne, ale nastroje pesymistyczne

Krzysztof Cybulak ze ZSRP

Zapytany o oczekiwania i nadzieje przed spotkaniem Krzysztof Cybulak tonuje optymistyczne nastroje. Z posiadanych przez niego informacji wynika, że raczej nie należy spodziewać się żadnych przełomowych decyzji podczas środowego spotkania. Liczyłem na negocjacje w węższym gronie, gdzie zasiądą specjaliści. Miałem nadzieję, na rozmowy z partnerami o sprecyzowanych stanowiskach, jasnych oczekiwaniach. Teraz okazuje się, że spotkanie ma być otwarte i uczestniczyć będą w nim przedstawicielstwa licznych organizacji. Szczerze wątpię w możliwość wypracowania kreatywnego rozwiązania w gronie liczącym 200 czy 300 osób. Podczas takich debat do głosu często dochodzą emocje, które zastępują racjonalne i pragmatyczne postrzeganie rzeczywistych problemów. W każdym razie wolałbym rozmawiać z delegacją przetwórców, gdyż wiem, że oni są dobrze zorientowani w branży, wiedzą jak wygląda rynek i mają na niego wpływ. Strona rządowa do tej pory karmiła nas wyłącznie ogólnikami – informuje sadownik, który wybiera się na spotkanie 25 lipca. Zapowiada, że Związek Sadowników RP nie podpisze żadnego dokumentu, który nie będzie w interesie sadowników.

1 KOMENTARZ

  1. A skąd rolnicy mają wiedzieć w marcu jakim towarem i w jakiej ilości będą dysponować w czerwcu czy lipcu? Związkowcy bujają w obłokach!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here