Coraz mniej owoców do przetwórstwa

Konferencja SPOiW

Tradycyjnie przed nowym sezonem w Lublinie 19 kwietnia spotkali się członkowie Krajowego Stowarzyszenia Przetwórców Owoców i Warzyw (SPOiW). Na spotkaniu mówiono głównie o perspektywach rynkowych na najbliższy sezon oraz możliwości i potrzebie wpływania na działania podejmowane przez producentów owoców, a zwłaszcza truskawek.

Rozpoczynając spotkanie Jan Danilczuk prezes zarządu SPOiW podkreślał, że nie przypadkowo Lublin jest siedzibą tej organizacji, bowiem to właśnie teren Lubelszczyzna jest ważnym miejscem produkcji warzyw i owoców dla przetwórstwa. Rolnictwo jest mocną gałęzią gospodarki lubelskiej, tu również są wieloletnie tradycje związane z produkcją wielu gatunków warzyw i wreszcie lokalizacja wielu dużych zakładów przetwórczych – podkreślał prezes Danilczuk. Podczas walnego zgromadzenia członków Stowarzyszenie zapadła decyzja o zmianie jego nazwy na Krajowe Stowarzyszenie Przetwórców Owoców i Warzyw (KSPOiW), która to nazwa ma bardziej podkreślać ogólnopolski charakter tej organizacji. Choć bowiem z rejonu Lubelszczyzny wywodzi się wielu członków tej organizacji, to w jej gronie są też przedstawiciele firm z innych obszarów kraju.

Spotkanie rozpoczął i poprowadził Jan Danilczuk prezes zarządu SPOiW
Spotkanie przetwórców było okazją do wręczenia Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski dla dr Jana Danka honorowego członka KSPOiW, zaangażowanego od lat w rozwój upraw roślin jagodowych w Polsce poprzez stworzenie odmian dopasowanych do naszych warunków klimatycznych. Wysiłki w tym zakresie docenił zarząd SPOiW wnioskując o przyznanie tego odznaczenia dla dr J. Danka. Wręczył go zasłużonemu wicewojewoda Lubelski – Pan Marian Starownik.

 

 

Mirosław Korzeniowski przedstawiał już realziowany i planowany zakres współpracy Bayer CropScience i SPOiW

Mirosław Korzeniowski z firmy Bayer CropScience przypomniał o już długoletniej współpracy tej firmy z branżą przetwórczą, dzięki której w ostatnim czasie udało się m.in. rozszerzyć zakres rejestracyjny niektórych środków ochrony roślin. Dzięki działaniom SPOiW nowe rejestracje uzyskał w ubiegłym roku Proteus 110 OD, (na warzywa kapustne), a w dalszym ciągu czeka na takie rozszerzenie Zato 50 WG (dla porzeczek i agrestu do ochrony przed mącznikiem), która być może uda się uzyskać w najbliższych tygodniach. Takie działania na pewno będą kontynuowane i rozwijane w dalszych latach. BCS ciągle organizuje szereg akcji informacyjnych, jak chociażby Grunt to Bezpieczeństwo, która w tym roku jest skoncentrowana na informacjach związanych z podróbkami środków ochrony roślin. M. Korzeniowski podkreślał też działania związane z rozszerzaniem asortymentu produktów firmy Bayer o nowe preparaty, które pozwolą tworzyć kompleksowe programy ochrony roślin dla poszczególnych gatunków. Dla truskawek i innych gatunków jagodowych nową marką produktów będzie już niedługo Luna (fungicydy oparte na fluopyramie jako substancji czynnej). Preparaty Luna są już obecne na niektórych rynkach Europejskich lub pojawią się już w tym roku, a w przyszłym sezonie prawdopodobnie będą dostępne również w Polsce. Będą to na początku dwa produkty: Luna Sensation dla ochrony roślin jagodowych i Luna Experience dla gatunków ziarnkowych. Luna to również lepsza jakość owoców po zbiorze, co jest istotne z punktu widzenia przetwórstwa owoców. W tym sezonie w znacznie szerszym zakresie może być też stosowane Calypso 480 SC (czytają więcej). Kolejny produkt o którym przypomniał M. Korzeniowski to Movento 100 SC, dopuszczony do zwalczania szkodników w warzywach kapustnych. Krótkie okresy karencji, szybkie i niezwykle skuteczne systemiczne dzianie i wysoka efektywność to cechy wyróżniające ten insektycyd. W portfolio firmy BCS pojawią się już niebawem produkty biologiczne (firmy Agraquest). Produkty te można będzie wbudowywać w programy chemicznej ochrony, by czynić ja jeszcze bardziej skuteczną.

Michał Zajdowski członek zarządu SPOiW, podkreślał że branża zajmująca się przetwórstwem owocowo-warzywnym jest ściśle związana z dostępnością surowca,

Michał Zajdowski członek zarządu SPOiW

który spływa z rynku przez kilkanaście dni lub najwyżej kilka tygodni w ciągu roku. Zakupy surowca dokonywane w tym czasie nierzadko przekraczają wartość samych zakładów, dlatego trzeba posiadać finansowanie które pozwoli zachować płynność finansową przedsiębiorstw. W przypadku produkcji truskawek, widoczna jest na pewno tendencja ukierunkowania produkcji truskawek na rynek deserowych a coraz częściej zapomina się o truskawkach przemysłowych, które bądź co bądź stanowią główny kierunek zagospodarowania tych owoców w Polsce. Dlatego potrzebne są nowe odmiany przemysłowe, łatwe do produkcji i zarazem spełniające oczekiwania przetwórców, zwłaszcza branży mrożonkowej. Cały czas jest wysokie zapotrzebowanie na truskawkę do mrożenia ale odpowiedniej jakości. Tymczasem w ostatnich latach dochodzi do tego, że do zakładów przetwórczych trafiają w dużej mierze truskawki deserowe, truskawki źle odszypułkowane, z których nie da się wyprodukować klasy ekstra. M. Zajdowski odniósł się również do pisma wystosowanego przez zarząd SPOiW do Premiera (czytaj również), w którym negowana jest sytuacja finansowania w Grupach producentów inwestycji związanych z przetwarzaniem owoców i warzyw. Zamiast tego, zdaniem prelegenta, grupy mogłyby i powinny zająć się produkcją i usprawnieniem procesów zbioru, tak by zapewnić dobrej jakości surowiec do dobrze wyposażonych i zorganizowanych zakładów przetwórczych.

Adam Miłoszewski z firmy Binder International

Omawiając sytuację na plantacjach truskawek Adam Miłoszewski z Binder International podkreślał, że przebieg temperatur zimowych był zupełnie odmienny niż podczas poprzedniej zimy 2011/12, przy diametralnie innej pokrywie śnieżnej. Te warunki pozwalają określić stan plantacji truskawek jako dobry lub bardzo dobry. Lokalne spływają tylko informacje o nieznacznych uszkodzeniach plantacji. Długa zima, i gwałtowne ocieplenie może jednak spowodować skrócenie okresu wegetacji w tym sezonie, co może mieć też wpływ na plonowanie roślin. Opóźnienie plonowania truskawek może wynosić 14-18 dni w tym sezonie, a na Kaszubach przewiduje się rozpoczęcie zbiorów truskawek dopiero na początek lipca.

A. Miłoszewski odniósł się też również do dalszych perspektyw rozwoju upraw truskawek dla przetwórstwa w Polsce. Jeśli nie podejmiemy w najbliższym czasie wspólnych działań w tym kierunku to trzeba się liczyć z systematycznym spadkiem produkcji truskawek dla przetwórstwa – podkreślał A. Miłoszewski. Spada wolumen truskawek kierowanych do mrożenia na rzecz truskawek kierowanych do produkcji koncentratów i przecierów. Maleje powierzchnia uprawy truskawek w Polsce, która w ostatnich kilku latach spadła z poziomu 50 tys. ha do około 33-35 tys. ha, przy produkcji owoców na poziomie 150 tys. ton bardzo różnorodnej puli odmian. To nie stwarza dobrych perspektyw dla przetwórstwa. Szansą jest znalezienie i wprowadzenie do produkcji nowych odmian które by mogły zastąpić ‚Sengę Senganę’. To może zająć nawet 10 lat, a póki co Senga powinna być w dalszym ciągu kluczowa odmianą do przetwórstwa.

Zapotrzebowanie na owoce deserowe truskawek w Polsce wynosi 40-50 tys. ton podczas gdy przemysł przetwórczy może zagospodarować 120-140 tys. ton, ale nie takiej jakości jak obecnie. Odmianami deserowymi nie są też specjalnie zainteresowani producenci koncentratów ponieważ z takiego surowca uzyskuje się słabo wybarwiony koncentrat. Przy obecnej strukturze odmianowej truskawek w Polsce z roku na rok tracony jest rynek truskawek mrożonych w Unii Europejskiej, również zagrożony jest ich eksport do Rosji, gdzie głównym dostawcą są Chiny a znaczenia nabiera także Turcja. Nasi odbiorcy potrzebują ‚Sengi Sengany’, dlatego powinniśmy podjąć działania by w dalszym ciągu promować uprawę tej odmiany w Polsce, pokazując producentom, że przy odpowiedniej technologii produkcji można na uprawie tej odmiany ciągle jeszcze dobrze zarabiać – podkreślał Adam Miłoszewski.

Również dr Jan Danek potwierdził, że nie ma możliwości szybkiego wprowadzenia do powszechnej uprawy nowej odmiany przemysłowej truskawek. Na jej uzyskanie i zbadania hodowla potrzebuje minimum 5 lat, drugie tyle potrzebne byłoby na działania rejestracyjne i wdrożenie odmiany do uprawy, dlatego w chwili obecnej najbardziej uzasadniony jest powrót do uprawy ‘Sengi Sengany’ – mówił dr J. Danek. Podstawą do tego powinien być wiadomego pochodzenia materiał szkółkarski, rośliny z kwalifikowanych szkółek, a zakładane z nich plantacje mogą dawać wysokie plony, co potwierdzają wyniki wielu doświadczeń.

dr Bożena Nosecka z IERiGR

Dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przedstawiła analizę rynkową dotyczącą produkcji i sprzedaży owoców i warzyw świeżych i przetworzonych. W przypadku produkcji większości owoców jagodowych w Polsce stwierdza się tendencję malejącą, jedynie w przypadku malin notowany jest systematyczny wzrost produkcji, dotyczy to w szczególności odmian malin jesiennych. Dopłaty przejściowe w latach 2008-2012 do przemysłowych truskawek i malin przyczyniły się do wzrostu produkcji malin i truskawek przemysłowych. Przy ogólnym spożyciu owoców w Polsce na poziomie 40 kg/osobę udział owoców jagodowych może wynosić 6 kg/osobę w czym truskawki zajmują truskawki 2-2,5 kg. Obniża się też systematycznie eksport mrożonych truskawek, rośnie natomiast eksport mrożonych malin, stabilny jest ciągle rynek porzeczek. W ubiegłym sezonie rekordowe były ceny sprzedaży mrożonych truskawek (średnio 1,65 euro/kg) co równocześnie osłabiło popyt na taki drogi produkt z Polski. Niestety z punktu widzenia producentów większości owoców kierowanych dla przetwórstwa taki kierunek nie jest opłacalny. W ostatnim 10-leciu tylko w 5 latach zanotowano opłacalność produkcji truskawek dla przetwórstwa, podobnie było w przypadku malin i czarnych porzeczek. Tymczasem zakładom przetwórczym mniejszą lub większą marżę udaje się wypracować praktycznie co roku. To stawia pod dużym znakiem zapytania dalszą przyszłość rozwoju, czy nawet utrzymania bazy surowcowej w Polsce. W tym sezonie trudno jest przewidzieć wielkość zbiorów, ale ceny truskawek na pewno nie będą tak wysokie jak w ubiegłym roku, powinny natomiast wzrosnąć ceny czarnych porzeczek do mrożenie, inaczej dojdzie do zaniedbywania plantacji i zmniejszania się produkcji dobrej jakość porzeczek czarnych – mówiła dr Nosecka.