Można powiedzieć że w Europie mamy boom na zakładanie plantacji borówki. Nowe nasadzenia powstają zarówno w  Polsce, ale też w innych krajach Europejskich, gdzie do niedawna borówka praktycznie wcale nie była uprawiana. Taka sytuacja może znacząco wpłynąć na rynek borówki w całej Europie. W jaki sposób? Na to pytanie odpowiada Agnieszka Gdela, Manadżer sprzedaży w Polska Borówka sp. z o.o.

 

Gdzie widać największe zainteresowanie zakładaniem nowych plantacji  borówki?

Agnieszka Gdela: Najwięcej nowych nasadzeń powstaje na Ukrainie i w Serbii, na mniejszą skalę w Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Macedonii. Bardzo ciekawą tendencję możemy również zauważyć w Gruzji oraz  Turcji. We wszystkich tych krajach sadzone są głównie borówki odmian typu północnego, choć np. w Gruzji czy też w krajach bliskiego wschodu, mają prawo bytu odmiany południowe. W Polsce nadal widać trend w kierunku powstania nowych plantacji, zazwyczaj małych, do 5 ha. Najbardziej popularne odmiany to w dalszym ciągu Bluecrop i Elliott, w krajach południowych natomiast powszechny jest Duke, gdzie zbiory można zacząć już w końcu maja- początku czerwca. Co ciekawe na Ukrainie powstające plantacje to minimum 20-40 ha, oraz duże inwestycje, gdzie w krótkim czasie sadzone są plantacje o powierzchni 100 ha i więcej. W Serbii tymczasem, średnia wielkość plantacji to 10 ha, ale są bardziej zintensyfikowane.

Jedna z nowo założonych plantacji borówki na Ukrainie

Co wpływa na tak duże zainteresowanie uprawą borówki w Europie?

A.G.: Nowi inwestorzy to zazwyczaj młodzi ludzie, którzy kooperują z inwestorami zagranicznymi. W Serbii są to głównie powiązania z włoskie i holenderskie, na Ukrainie  – rosyjskie, podobnie zresztą w Gruzji, gdzie również inwestują Amerykanie. Powstawaniu nowych plantacji w tych krajach sprzyjają też duże dofinansowania rządowe, np. do zakupu materiału szkółkarskiego i zakładania plantacji, gdzie można dostać do 80% zwrotu inwestycji. W przypadku Ukrainy wymagane jest np. by sadzonki były wyprodukowane na Ukrainie, co z kolei napędza koniunkturę na zakładanie gospodarstw szkółkarskich, nie koniecznie nastawionych na jakość wyprodukowanego materiału. Serbia wspierana jest przez kraje Europejskie przede wszystkim w zakupie systemów nawodnienia, sprzętu, jak i infrastruktury związanej z produkcją (sortownie i ich wyposażenie). Gruzja to wsparcie USAID dla małych gospodarstw 0,5ha w celu ich rekonstrukcji- wsparcie 80%.

Jak najczęściej zakładane są nowe plantacje borówki? 

A.G.: Większość nowych plantacji sadzona jest na podwyższonych zagonach, przykrywanych matami dla ograniczenia zachwaszczenia. Rozstaw to standardowe 3 metry miedzy rzędami, często z myślą o kombajnowym zbiorze w przyszłości. Natomiast w Serbii czy Rumunii, borówki sadzone są głównie w pojemnikach, z racji mało przydatnych gruntów pod uprawę. Są to zazwyczaj zintensyfikowane plantacje z nawadnianiem, oraz osłoną w postaci daszków. Daszki stawiane są tam głównie w celu zacieniania uprawy i obniżenia temperatury na okres zbiorów.

Stanowisko przygotowane do nasadzeń borówki na Ukrainie
Na pustych polach w krótkim czasie tworzona jest infrastruktura potrzebna do założenia plantacji
Plantacje w Serbii powstają glównie w pojemnikach z osłonami w postaci daszków lub tuneli

Często w przypadku dużych i nowych inwestycji popełniane są błędy uprawowe. Jakie są najczęstsze?

A.G.: Najczęstsze błędy wynikają z nieprawidłowego przygotowania gleby lub w ogóle jej oceny pod uprawę borówki. Dotyczy to używania nieodpowiedniej jakości substratów do uzdatniania gleby w rzędach roślin, lub materii organicznej. Użycie złej jakości substratów może powodować wprowadzenie na starcie patogenów na plantację, co później uwidacznia się zamieraniem pędów lub roślin. Dobry substrat pod borówkę powinien być przygotowany z użyciem białego torfu z kory sosnowej lub zrębków z drzew iglastych. Użycie nieodpowiedniego substratu może spowodować, że system korzeniowy będzie rozwijał się bardzo wolno, a w konsekwencji rośliny nie rosną tak jak powinny. Częstym błędem jest też nieodpowiedni dobór pojemników do uprawy. Np. w krajach o ciepłym klimacie jak Serbia, powinny być stosowane głównie białe pojemniki, które nie powodują nadmiernego nagrzewania się podłoża. Ponad to, prawdziwą zmorą jest system nawodnienia. W krajach południowych często zdarzają się zastosowane pojedyncze linie kroplujące, co przy tak intensywnym nasłonecznieniu i wysokich temperaturach równa się brakiem plonu i nie raz, zamieraniem plantacji.

W Serbii borówki sadzi się przede wszystkim w białe pojemniki

A jak wygląda kwestia nawadniania plantacji borówki?

A.G.: Jak już wcześniej wspomniałam, systemy nawadniania pozostawiają wiele do życzenia. Nawadnianie często nie jest optymalnie dobrane do plantacji. Dotyczy to zarówno wydajności systemów irygacyjnych a tym samym braku możliwości podawania takiej ilości wody jakiej potrzebują rośliny. Planując system podawania wody na plantacji powinno się od początku zastosować dwie linie kroplujące na każdy rząd roślin. Zapewniona jest wtedy dobra dystrybucja wody w glebie a system korzeniowy rozwija się równomiernie. Emitery zazwyczaj są rozmieszczone co 40-50 cm o wydajności 0,8-1,2 l/godz. Zdecydowanie lepiej podawać wodę częściej, ale w mniejszych ilościach. Moim zdaniem przy uprawie borówki fertygacja jest niezbędna. Jeśli się ją zacznie od początku prowadzenia plantacji i prowadzi prawidłowo można w 3 roku uzyskać dobry handlowy zbiór owoców, a w 5 roku już pełny plon.

Czy rozwój upraw na Ukrainie i w innych krajach może wpłynąć na sytuację rynkową w Polsce? 

A.G.: Jeżeli nowo posadzone plantacje wejdą w pełnię plonowania, trzeba się liczyć ze wzrostem produkcji borówki w Europie. Owoce z Serbii, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji, Turcji czy Gruzji mogą być dostępne już w maju i czerwcu. W tym czasie na europejskim rynku jest jeszcze dużo owoców z Hiszpanii czy Maroko, a to może powodować nadwyżki borówki w czerwcu i słabe ceny na pierwsze owoce z Polski. Doskonale to pokazał sezon 2018, gdzie na skutek wcześniejszych zbiorów w Europie były problemy ze sprzedażą owoców, a ceny nie były atrakcyjne dla polskich plantatorów. Z kolei na Ukrainie, gdzie zbiory zaczną się podobnie jak w Polsce, zagrożeniem mogą być borówki oferowane w sierpniu i wrześniu. Co ciekawe wiele, zwłaszcza dużych farm, inwestuje w profesjonalne sortownie i chłodnie do przechowywania owoców, wyposażając je od razu w linie do sortowania z najwyższej półki. Także inwestorzy wybierają fachowe doradztwo w uprawie, już od samego początku, co również ma wpływ na osiągnięcie zadowalających rezultatów przy braku jakiejkolwiek wiedzy w uprawie. Na pewno jest to inny tok myślenia, a niżeli naszych rodzimych plantatorów, którzy chcą radzić sobie z problemami sami. Daje to nam do myślenia i możemy dojść do wniosku, że jako Polska mamy większe doświadczenie ale ciągle obawiamy się rozwoju, pomocy innych czy też nowych technologii.

Coraz wiecej plantacji na Ukrainie wchodzi w owocowanie. Trzeba się liczyć z rosnącą tam produkcją owoców borówki

Można się zatem spodziewać wzrostu konkurencji na europejskim rynku borówki. Jak powinniśmy się do tego przygotować i czy mamy przewagę rynkową?                     

A.G.: By przeciwdziałać w Polsce globalnej europejskiej konkurencji, należy przede wszystkim pracować nad jakością i marką polskich borówek. Mam tu na myśli nie tylko cechy zewnętrzne jak wielkość, smak i wygląd, ale jakość zewnętrzną. W Polsce powinniśmy produkować zdrowe owoce, bez nadużywania chemicznych środków ochrony i wygrywać w ten sposób konkurencję z rosnącą produkcją ze wschodu. W tym zakresie dobrą alternatywą jest sięganie po biologiczne środki ochrony, które często dają zbliżone efekty co środki chemiczne, a nie obciążają owoców pozostałościami. Mamy dużą przewagę pod względem wiedzy i doświadczenia, której wielu producentom borówki na Ukrainie i w innych krajach jeszcze brakuje.

Ważne jest, moim zdaniem, zwrócenie uwagi na takie kwestie jak cięcie krzewów i ich prowadzenie, tak by uzyskać jak najlepszej jakości owoce. Ważne będzie także wprowadzanie rozwiązań, które przyśpieszą zbiory, pozwolą zintensyfikować produkcję i uzyskać wyższą jakość. Tu warto skorzystać z profesjonalnego doradztwa i  wiedzy, którą już ktoś posiada. Dobrą okazją do jej zdobycia jest na pewno uczestnictwo w Konferencji Borówkowej, która organizowana jest w Polsce (najbliższa edycja już 7-8 marca 2019 roku). Eksperymentowanie na własnej plantacji i własnych roślinach, okazuje się często zbyt kosztowne i może mieć przykre konsekwencje. W Polsce produkcja borówki jest mocno rozdrobniona, dlatego istotne jest by producenci ze sobą współpracowali, łączyli się w mniejsze czy większe grupy, razem wdrażali nowe rozwiązania i prowadzili sprzedaż. Powinniśmy unikać przede wszystkim polsko-polskiej konkurencji, a zarazem wspierać działania, które pozwolą budować dobry wizerunek polskich borówek. Takie działania prowadzi już Fundacja Promocji Polskiej Borówki – realizowana przez nią kampania „Lato z borówkami”. Wszyscy, którym zależy na dobrej marce polskich borówek powinni się włączać w takie inicjatywy, dzięki którym możliwe będzie zwiększenie konsumpcji, także na naszym rodzimym rynku.

Fot. Polska Borówka

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Podymniak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here