Praktyczne rekomendacje dotyczące nawożenia malin

Andrzej Miąsko z firmy ICL

Dobrze skomponowane nawożenie malin zapewnia im zrównoważony wzrost. To przekłada się na wysokie plonowanie. Czasem, jeśli wymaga tego sytuacja, poprzez zmianę podawanej pożywki można sterować dojrzewaniem owoców. To, jak i praktyczne rekomendacje dotyczące nawożenia malin stanowią tematy poruszone przez Andrzeja Miąsko z firmy ICL podczas lustracji plantacji malin odmian owocujących na pędach dwuletnich.

Posypowe nawożenie malin i fertygacja

W żywieniu malin dobrze sprawdzają się nawozy z gamy Agromaster. Tu właśnie taki produkt zastosowano. Nawóz o kompozycji NPK 12-5-20 charakteryzuje się wydłużonym okresem działania. Zapewnia on roślinom składniki pokarmowe od początku sezonu aż do zbiorów. To bardzo ważne, gdyż wzrost roślin odbywa się harmonijnie. Taka sytuacja pozwala uzyskać plon dobrej jakości, o pożądanych parametrach.  – informuje Andrzej Miąsko z ICL Dodaje, że znakomitym uzupełnieniem są nawozy z gamy Agrolution, które aplikuje się poprzez system fertygacyjny. Dzięki nim udaje się niekiedy wykorzystać wapń zawarty w wodzie wykorzystywanej do nawadniania plantacji. To sprawia, że możliwe jest wygospodarowanie oszczędności na zakupach saletry wapniowej. Czasem jest ona nawet zupełnie niepotrzebna.

Nawożenie pozakorzeniowe i zadania specjalne

Uprawa malin owocujących w tradycyjnym terminie w Polsce nie należy do najłatwiejszych. Bywa, że niektórzy plantatorzy natrafiają na problemy z jakością plonu. Aby zapewnić owocom lepszą trwałość rekomenduję zastosowanie preparatu Agroleaf Power. Zwłaszcza Agroleaf Power Calcium polepsza okres trwałości pozbiorczej. Dostarczenie wapnia drogą nalistną jest szczególnie istotne i potrzebne w takie sezony jak obecny, a więc w lata kiedy królują  wysokie temperatury, suche pogody – mówi Andrzej Miąsko. Dzieli się też inną ciekawą informacją. Do pracy na plantacji na której się znajdujemy na czas nie dojechali pracownicy sezonowi. Bieżący sezon zaskoczył wszystkich wczesnością. Plantator powierzył nam więc zadanie opóźnienia plonowania. Podjęliśmy wyzwanie. Podajemy wyższe od standardowych dawki azotu, redukując jednocześnie typowe w tej fazie wzrostu malin żywienie potasem. Te działania sprawią, że owoce dłużej wytrzymają na krzewach w oczekiwaniu na rwaczy – wyjaśnia Andrzej Miąsko.

O szczegółach podejmowanych decyzji nawożeniowych można dowiedzieć się z poniższego filmu:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here