Porcja wiedzy dla producentów owoców jagodowych, cz. III

technologia uprawy, malina, nawożenie malin, ochrona malin, ZZO Warka, dr Paweł Krawiec

Na spotkaniu w Michrowie koło Tarczyna, które zorganizował tam 8 marca Zakład Zaopatrzenia Ogrodniczego w Warce, dr Paweł Krawiec, przypomniał najważniejsze zasady dotyczące uprawy malin. Wskazywał przede wszystkim na te zabiegi, które należy wykonać na początku sezonu.

Jak informował dr Paweł Krawiec z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie

technologia uprawy, malina, nawożenie malin, ochrona malin, ZZO Warka, dr Paweł Krawiec
dr Paweł Krawiec, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

, miniony rok był dość trudnym dla malin, a zbiory ich były wyjątkowo niskie, zwłaszcza na nienawadnianych plantacjach. W początkowym okresie wzrostu cierpiały na nadmiar wody, podczas gdy w okresie dojrzewania owoców na jej brak. Dlatego niezbędne przy uprawie malin jest nawadnianie. Praktycznie w każdym roku pojawiają się okresy, gdy roślinom brakuje wody i trzeba ją dostarczyć.

technologia uprawy, malina, nawożenie malin, ochrona malin, ZZO Warka, dr Paweł Krawiec
Pomarańczowe skupienia zarodników rdzawnikowych na spodniej stronie liscia maliny

Problemem, który daje się coraz bardziej we znaki producentom malin jest rdza malin, choroba która szczególnie chętnie poraża rośliny odmiany ‘Polka’. W warunkach sprzyjających jej rozwojowi, powoduje zniszczenie liści, i wcześniejsze zakończenie wegetacji oraz zbiorów. Ograniczyć tą chorobę mogą niektóre preparaty strobilurynowe i siarkowe, którymi zabiegi trzeba by wykonywać przed kwitnieniem w maju.

Wiosną warto na początku wegetacji wykonywać analizę gleby, najlepiej metodą uniwersalną (ogrodniczą), która daje obraz ilości składników faktycznie dostępnych w roztworze glebowym. Malina jest tolerancyjna na szeroki zakres pH (4,2-7), a optymalne dla niej to 5,5-6,5. Rośliny rosnące na kwaśnych glebach są jednak bardziej wrażliwe na przemarzanie w zimie, dlatego dobrze jest regularnie stosować na plantacjach nawozy wapniowe, stosując np. około 300 kg CaO wczesną wiosną. Nawozy azotowe warto podawać w kilku dawkach (3 razy na młodych plantacjach i 2 razy na starszych). Na w pełni owocujących plantacjach malin tradycyjnie owocujących można podawać nawet do 80 kg N/ha rocznie, przy powtarzających można zwiększyć do nawet 100 kg/ha, uzależniając poziom nawożenia azotowego od zawartości próchnicy w glebie.

Rośliny maliny mają też wysokie wymagania co do potasu, który potrzebny jest zwłaszcza do dobrego ich wzrostu owocom. Dlatego warto jest nawozić rośliny malin pogłównie stosując saletrę potasową czy saletrę potasowo-wapniową (Unika Calcium). Nie powinno się stosować do nawożenia malin soli potasowej – doświadczenia pokazują, że rośliny malin zdecydowanie lepiej reagują na nawożenie siarczanem potasu. Maliny, w tym szczególnie ‘Polka’ i ‘Polana’, są wrażliwe na niedobór magnezu w glebie lub zaburzenia w jego pobieraniu spowodowane np. zbyt wysokim poziomem potasu w glebie. W takich sytuacjach warto jest podawać Mg w nawozach dolistnych, wykonując kilka zabiegów od początku maja.

Problemem w uprawie malin okazuje się zwalczanie chwastów, gdyż do tego celu zarejestrowany jest tylko Basta 150 SL. Przy uprawie malin powtarzających nawet po skoszeniu pędów nie powinno się stosować herbicydów zawierających glifosat na rzędy roślin, ponieważ może on działać szkodliwe na wzrost malin i na pewno będzie powodował wyrastanie niższych pędów. Wykonanie takiego zabiegu dwa lata z rzędu może spowodować zniszczenie plantacji.

Wiosną po rozpoczęciu wegetacji warto jest sprawdzić czy na młodych liściach nie pojawiają się przędziorki i szkodliwe szpeciel (by znaleźć te ostatnie potrzebna będzie lupa powiększająca 10x lub 20 x). Gdy zostaną zauważone te szkodniki to powinno się wykonać zabieg akarycydem Ortus 05 SC lub Prev-B2. Wspomagająco do ograniczania populacji szkodliwych roztoczy można zastosować Siltac EC, Agricolle, Agritrap Foliar lub Afik. Korzystne może być wprowadzanie na plantacje dobroczynka gruszowego w postaci opasek filcowych z zimującymi samicami. Obserwacje z ubiegłego roku, wskazują że nie da się już w pierwszym roku zbudować silnej populacji dobroczynka, który znaczącą liczebność osiągał dopiero w połowie sierpnia. Wprowadzając tego pożytecznego roztocza konieczne jest wyeliminowania ze stosowania wszelkich pyretroidów na plantacjach.

Od wczesnej wiosny trzeba prowadzić obserwacje na obecność pryszczarka namalinka łodygowego. Do obserwacji jego występowania można wykorzystać pułapki lepowe z dyspenserem (agralan-growers.co.uk), który przywabia do pułapek samce tego gatunku. Szkodnik ten może powodować duże szkody również na plantacjach malin jesiennych, powodując wyłamywanie się owocujących się pędów. Do wyeliminowania tego szkodnika trzeba wykonać co najmniej 2-3 zabiegi, pierwszy wykonując na początku lotu much (po stwierdzeniu pierwszych szkodników odłowionych w pułapkach).

technologia uprawy, malina, nawożenie malin, ochrona malin, ZZO Warka, dr Paweł Krawiec
Przy uprawie malin jesiennych, wiosną można okrywać rzędy agrowłókniną

Przy uprawie malin owocujących na tegorocznych pędach, można wiosna okrywać je agrowłokniną. By to zrobić stare pędy powinny być ścięte możliwie nisko, rozkładając agrowłokninę jak najwcześniej wiosną nad rzędami roślin. Agrowłóknię zostawia się na roślinach do 15-20 maja, w międzyczasie luzując ją, by dać przestrzeń rosnącym pędom. Efektem tego zabiegu, jest większa masa owoców zbieranych w pierwszych terminach, skrócenie kampanii zbiorów, jak również obserwowany wzrost plonu owoców.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.