Hong Kong reklamowany jest jako „miejsce, gdzie Wschód spotyka się z Zachodem”. Slogan ten nabiera dosłownego znaczenia podczas trwających właśnie targów Asia Fruit Logistica. Wydarzenie to zgromadziło około 600 wystawców z 40 krajów. Zwiedzającego z Europy oszałamia bogactwo egzotycznych owoców i warzyw. Istotne miejsce na targach zajmują również owoce jagodowe.

O peruwiańskim rynku borówki udało nam się porozmawiać z Juanem Puga, dyrektorem handlowym w firmie Valle y Pampa: Dwóch największych graczy, Camposol i Talsa, uprawiają w Peru borówki na obszarze około 2500 ha. Pozostali producenci są dosyć rozdrobnieni i dysponują łączną powierzchnią około 1000-1200 ha. Odmianą dominującą w nasadzeniach (około 70%) jest Biloxi. W 2015 r. Peru wyprodukowało 12 tysięcy ton owoców borówki, natomiast w bieżącym sezonie produkcja powinna wzrosnąć do 20 tysięcy ton. Plantacje są nadal bardzo młode, więc w ciągu kilku lat plony  mogą osiągnąć około 40-50 tys. ton. Zbiory są możliwe przez cały rok (pora owocowania jest uzależniona od terminu cięcia krzewów), jednak większość plantatorów skupia się na okresie od końca lipca do stycznia. Problemem staje się dostępność siły roboczej do zbioru, przy czym dniówka zbieracza wynosi około 12-15 USD. Głównymi odbiorcami peruwiańskich owoców są Stany Zjednoczone i Wielka Brytania. Rząd obecnie intensywnie pracuje nad otwarciem dla peruwiańskich borówek rynku chińskiego – podkreśla Juan Puga.

Stoisko firmy Camposol w ramach peruwiańskiego stoiska narodowego
Stoisko firmy Camposol w ramach peruwiańskiego stoiska narodowego

Kilka firm, w tym amerykański gigant Natureripe, pokazało na targach umyte, gotowe do spożycia owoce borówki w opakowaniach zamykanych folią termozgrzewalną. Z pewnością jest to ciekawy produkt typu „convenience”. Natomiast pod hasłem „słodycze (z) natury” promowane są borówki z Kolumbii Brytyjskiej.

Gotowe do spożycia borówki prezentowała firma Natureripe
Gotowe do spożycia borówki prezentowała firma Natureripe

Andres Armstrong z Chilean Blueberry Committee reprezentuje chilijskich producentów borówki. Jak informuje, w Chile rozpoczął się już borówkowy sezon. To przyśpieszenie związane jest przede wszystkim z wymianą nasadzeń, ale także z warunkami pogodowymi i rosnącą powierzchnią upraw pod osłonami i możliwością przyspieszania zbiorów. Rosnąca międzynarodowa konkurencja sprawia, że plantatorzy zaczęli poważniej myśleć o inwestycjach i chilijskie plantacje bardzo szybko się unowocześniają, szczególnie jeśli chodzi o urządzenia do sortowania i pakowania owoców, w tym kalibrownice – coraz większy udział w sprzedaży mają owoce sortowane pod względem wielkości. W zeszłym tygodniu mieliśmy przymrozki, które spowodowały niewielkie straty, ale ogólnie bieżący sezon zapowiada się dobrze. W tej chwili stawiamy przede wszystkim na poprawę jakości naszych owoców, a nie na zwiększanie wolumenu produkcji. Jeśli chodzi o działania promocyjne, koncentrujemy się na rynku japońskim, tajwańskim, chińskim i południowokoreańskim – informuje Andres Armstrong. Natomiast w Europie, poza tradycyjnymi rynkami takimi jak Wielka Brytania, Niemcy czy Skandynawia, rozpoczęto działania promocyjne we Francji i przyniosły one bardzo dobre rezultaty. W bieżącym sezonie planujemy przeprowadzenie kampanii również we Włoszech – dodaje Andres Armstrong.

Andres Armstrong z Chilean Blueberry Committee
Andres Armstrong z Chilean Blueberry Committee
Polish Berry Cooperative
Polskie borówki pod marką Berry Good prezentowało Polish Berry Cooperative

Polskę na Asia Fruit Logistica reprezentuje BerryGroup, członek Polish Berry Cooperative, oferując świeże i przetworzone borówki, truskawki i jagody kamczackie. Borówki produkowane przez członków PBC są dostępne na rynkach Azji południowo-wschodniej od kilku lat i ze względu na doskonałą jakość cieszą się uznaniem konsumentów. W tym roku sprzedawaliśmy je już pod trzema markami (w zależności od kraju i sieci handlowej). Na targach spotykamy się z dotychczasowymi odbiorcami i szukamy kontaktów na nowych rynkach, szczególnie bliskowschodnich – wyjaśnia Mateusz Pilch z BerryGroup, dodając –  Eksport na te rynki wymaga jednak dużego doświadczenia i posiadania odpowiednich odmian o wyjątkowo długiej trwałości pozbiorczej. Ryzyko strat jest też znacznie większe niż w przypadku rynków europejskich, a logistyka dość skomplikowana.

Borówkami z Polski zainteresowanych jest także wiele chińskich firm, więc na pewno warto podjąć działania zmierzające do otwarcia tego rynku dla naszych owoców, wykorzystując przy tym obecną dobrą atmosferę w relacjach handlowych (został już podpisany protokół pozwalający na import do Chin polskich jabłek). Ze względu na specyficzne podejście Chińczyków do biznesu – rozwinięcie relacji handlowych na tym rynku wymaga bardzo dobrego poznania kontrahenta i dużo czasu – borówkowy handel z Chinami to kwestia przyszłości, ale warto być na tę przyszłość przygotowanym.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.