Początek września na plantacjach malin na Lubelszczyźnie

malina

Na Lubelszczyźnie zbiory jesiennych malin już za półmetkiem, a może nawet już bliżej końca uważa wielu tutejszych producentów. Tegoroczna deszczowa aura niekorzystnie wpływa na kondycję roślin, a tym samym na jakość owoców. Pierwotnie większość owoców z wielu plantacji miała trafić do mrożenia w klasie ekstra, z uwagi jednak na średnią jakość znaczna część owoców nadawała się do produkcji pulpy i soków.

Ubiegłoroczna susza, spowodowała że na wielu plantacjach jesiennych odmian maliny plony z hektara nie przekraczały 3-4 t/ha. Znacznie lepiej było na plantacjach nawadnianych – tam plony często przekraczały nawet 10 t/ha. Z kolei tegoroczny sezon obfitujący w wiosenne opady deszczu, zapowiadał obfite zbiory na plantacjach jesiennych odmian maliny – nawet tych nienawadnianych. Niestety bardzo duże nasilenie deszczu w okresie dojrzewania owoców pokrzyżowało te plany i duża część owoców, które planowano sprzedać do mrożenia w klasie ekstra trafi do produkcji grysu czy soków. Trudno jest też o dobrej jakości owoce deserowe, które tradycyjnie w tym okresie z wielu plantacji trafiały nie tylko na krajowe, ale również zagraniczne rynki. Polska, malina,
Mimo wszystko, wielu producentów liczy na słoneczny i suchy wrzesień, który może jeszcze wpłynąć na poprawę jakości oferowanych owoców. Stosunkowo dobre są również ceny oferowane za maliny w klasie ekstra do mrożenia, które oscylują na poziomie 5-6 zł/kg. Chcąc utrzymać jednak wysoką zdrowotność plantacji do końca zbiorów konieczne są zabiegi preparatami zapobiegającymi rozwojowi szarej pleśni. Tutaj dobrze sprawdzają się preparaty o krótkim okresie karencji jak np. Switch, Signum, Teldor czy preparaty biologiczne jak np. Polyversum. Na niektórych plantacjach z bardzo dobrym efektem testowane są nowe produkty z firmy Vet-Agro które nie tylko odżywiają rośliny, ale również zapobiegają porażeniu roślin przez patogeny odpowiedzialne m.in. na szarą pleśń. Nawozy Viflo oferowane przez to lubelskie przedsiębiorstwo produkowane są w oparciu o nanotechnologię, co zapewnia że są bardzo szybko wchłaniane przez roślinę (w opinii producentów dobrze jest je stosować dopiero wieczorem). Potwierdza się ich skuteczne działanie bakteriobójcze (szczególnie zawartego w produktach nano srebra) i grzybobójcze (nano miedzi).

Jak informuje dr Paweł Krawiec z UP w Lublinie zbiory malin potrwają jeszcze tydzień lub dwa. Trudno liczyć już na poprawę jakości owoców, na tyle aby uzyskać wysokiej jakości owoce deserowe. Dużo malin jest niewyrośniętych lub są niekształtne, co spowodowały opady deszczu w czasie kwitnienia. W niektórych rejonach kraju pojawia się rdza na owocach, a olbrzymim problemem jest pleśnienie owoców, które trwa cały sezon. Nie ma w tym sezonie skutecznego programu na tyle aby ją całkowicie wyeliminować. Narasta również gwałtownie problem z pracownikami, których po prostu już nie ma – informuje dr P. Krawiec.

malina, niedobory składnikówBardzo duża ilość opadów deszczu spowodowała również wypłukanie składników pokarmowych i konieczność powtórnego nawożenia plantacji nawozami mineralnymi w trakcie wegetacji. Mimo tego, nawet na plantacjach z fertygacją można spotkać rośliny z licznymi objawami niedoborów wielu składników odżywczych. Konieczne jest również dalsze nawożenie plantacji dolistne dostarczają w ten sposób magnez, potas i wapń oraz mikroelementy. Wielu producentów do zabiegów fungicydowych czy nawożenia dolistnego sięga również po koncentraty aminokwasowe lub stosuje gotowe nawozy je zawierające co sprzyja lepszemu pobieraniu składników odżywczych.

Na większości plantacji odmiany Polka w tym roku nasiliły się objawy wirusów w niespotykanej dotychczas skali. Roślin z objawami wirusów nie tylko słabiej rosną, ale również gorzej plonują. Wiele plantacji silnie porażonych przez wirusy – dotyczy to głównie plantacji, zakładanych z zawirusowanego materiału – zostało zlikwidowane jeszcze zanim rozpoczęto zbierać owoce. Z uwagi na coraz większe zawirusowanie plantacji skraca się również czas użytkowania plantacji oraz możliwe do uzyskania plony. Dlatego coraz więcej osób dostrzega konieczność zakładania plantacji z kwalifikowanego materiału.

malina, Glen Ample
Aktualnie czyszczone są plantacje letnich odmian maliny, wycinane są pędy które już owocowały, a pozostawiane tegoroczne przyrosty. W przypadku odmiany Glen Ample czy Laszki, które w ostatnim czasie stają się coraz popularniejszymi odmianami w tym regionie średnio w jednym krzewie pozostawia się 4–6 pędów, tak aby na metrze bieżącym rzędu uzyskać około 12 pędów owoconośnych. Producenci natychmiast po uporządkowaniu plantacji przystępują do zabiegów ochronnych, wykonując jeden lub dwa zabiegi fungicydowe mające zabezpieczyć pędy przed rozwojem chorób grzybowych. W przypadku takiej odmiany jak Glen Ample, należy również wykonać zabiegi zwalczające szpeciela: przebarwiacza malinowego (Phyllocoptes gracilis). Ten mały roztocz z zasiedlonych roślin łatwo przenosi się na sąsiednie krzewy i plantacje, a także na inne odmiany maliny np. odmianę Polka. Uważa się również, że ten szpeciel jest wektorem wirusa Raspberry leaf blotch virus powodującego plamistość liści. Populację szpeciela mogą ograniczać drapieżne roztocze z rodziny dobroczynkowatych Phytoseiidae np. Typhlodromus pyri oraz zabiegi chemiczne prowadzone przeciwko przędziorkom, szczególnie w okresie żerowania szpecieli na liściach, po opuszczeniu pąków, w których zimowały samice. Populację tego szpeciela ograniczają również nawozy siarkowe stosowane po zbiorze owoców lub bardzo wczesną wiosną, dobre efekty daje ich łączne stosowanie z preparatami olejowymi. Należy jednak pamiętać, że samice tego szpeciel we wrześniu i październiku przemieszczają się do miejsc 
zimowania, dlatego po stwierdzenia tego szkodnika po zbiorze owoców i wycięciu pędów dwuletnich należy jak najszybciej wykonać zabieg zwalczający tego roztocza. 

 

Więcej zdjęć w galerii

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.