Nawozy z dodatkową energią dla roślin

Po raz pierwszy w projekcie Malinowe Factory 2018 bierze udział firma Agroconsult z siedzibą w Serocku. Ma ona w swojej ofercie szereg produktów nawozowych, zawierających w swoim składzie aminokwasy, algi i biostymulatory. Jak je najlepiej wykorzystać w uprawie malin?

Zastosowanie produktów nawozowych, które oprócz podstawowych składników odżywczych, czyli makro- i mikroelementów, zawierają w swoim składzie aminokwasy , daje wiele korzyści. Przede wszystkim rośliny otrzymują gotową porcję energii możliwą do wykorzystania, a ponadto podawane składniki odżywcze podlegają szybkiemu wchłanianiu.

Jaki program dla malin:

– początek wegetacji – Agriker Top (1l/ha) aminokwasowy preparat biostymulujący
– do kwitnienia – Agriker Vegamino (1-1,5 l/ha)– azot w połączeniu z roślinnymi aminokwasami. Można stosować z fungicydami w dawce 1 l/ha. Polecane są 2-3 zabiegi do kwitnienia.
– kwitnienie – Agriker Algaton (1,5-2,5 l /ha) + Agriker Vegamino (1 l/ha). Poprawa zapylenia i za-wiązywania owoców, dostarczenie energii dla roślin w najważniejszej dla nich fazie rozwojowej. Pole-cane są 2-3 zabiegi w okresie kwitnienia.
– przed zbiorami owoców Agriker Forte Ca (3 l/ha – dostarcza wapnia i wpływa na poprawę trwałości owoców. Zabiegi można wykonywać również między zbiorami owoców.
– w okresie wzrostu owoców co 10-14 dni Agriker Top (1 l/ha) + Agriker Silicium (1 l/ha) dla poprawy twardości blaszki liściowej oraz trwałości pozbiorczej owoców.

Jak podkreśla Mateusz Pietroń, zastosowanie produktów nawozowych z firmy Agroconsult, wyraźnie wpływa na poprawę kondycji i wigoru roślin . Również korzystne okazuje się stosowanie łączne tych nawozów z fungicydami, gdzie zawarte w nich aminokwasy ułatwiają pobieranie substancji czynnych stosowanych środków ochrony. Stosuję te nawozy we własnym gospodarstwie przez cały sezon wegetacyjny, obserwując przy tym bardzo korzystny ich wpływ na wzrost i wigor malin – podkreśla Mateusz Pietroń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here