Międzynarodowa konferencja malinowa w Bułgarii

Odbywająca się co dwa lata światowa konferencja IRO (Interenational Rasberry Organization) to wydarzenie skupiające przedstawicieli producentów i zakładów przetwórczych z większości krajów liczących się w światowej produkcji malin. Tegorocznym miejscem konferencji odbywającej się w dniach 7-8 maja, była Bułgaria i miejscowość Velke Tarnovo. Jej organizatorami byli IRO i Bułgarskie Stowarzyszenie Malinowe (Bułgarian Rasberry Organization – BRO).

Bułgaria to kraj, w którym uprawa malin jest stosunkowo nową gałęzią produkcji ogrodniczej, ale jak informują przedstawiciele BRO silnie rozwijającą się w ostatnich latach. Ubiegłoroczna produkcja malin w tym kraju wyniosła 7476 ton, a areał zajmowany przez maliny to 1863 ha. W trakcie konferencji przedstawiciele z takich krajów jak: Australia, Bułgaria, Kanada, Chile, Chiny, Meksyk, Polska, USA, Wielka Brytania, Szkocja podali informacje dotyczące wielkości produkcji malin w tych krajach, omówili perspektywy i wyzwania jakie stawiane są przed malinowym rynkiem (szczegółowe dane przedstawimy w kolejnych numerach czasopisma „Jagodnik”). Jak informował Antonio Domingez. prezes IRO, ubiegłoroczna światowa produkcja malin wyniosła około 600 000 ton i cały czas lekko się zwiększa. Z napływających do tej organizacji informacji wynika, że tegoroczna produkcja malin może być na ubiegłorocznym lub lekko wyższym (prognozowany wzrost o 5-10%) poziomie. Oczywiście są to szacunki i wszystko będzie zależało od przebiegu pogody w kolejnych miesiącach. Niestety w kolejny sezon europejskie zakłady przetwarzające maliny wchodzą z zapasami malin, które szacuje się na około 40 000 ton. Trudno jednak przewidzieć, o ile wzrośnie tegoroczna produkcja w przypadku nowych krajów silnie inwestujących w te uprawy. Takim przykładem jest Kosowo czy Ukraina. W przypadku Ukrainy, ubiegłoroczną produkcję szacuje się tam na około 60 tys. ton (prawie 2-krotny wzrost w ciągu ostatnich kilku lat). Rosnąca produkcja malin przemysłowych i niesprzedane zapasy powodują, że tegoroczne ceny malin przemysłowych mogą być jeszcze niższe niż w ubiegłym roku i wynieść nawet około 3,5 zł/kg. Jest to jednak bardzo niska cena i według ekspertów z malinowego rynku może spowodować zaprzestanie zbierania owoców przez plantatorów i zahamuje inwestycje w plantacje malin do przetwórstwa. Równocześnie mówcy podkreślali konieczność zachowania wysokich standardów bezpieczeństwa w produkcji malin oraz przemyślanych działań promujących walory dietetyczne malin. Prelegenci z praktycznie wszystkich krajów zwracali uwagę na stale rosnące koszty robocizny przy utrzymujących się na stałym poziomie cenach jakie za owoce uzyskują plantatorzy. To wszystko czyni, że coraz ważniejsze staje się wdrażanie nowych odmian i technologii ich uprawy pozwalających na mechaniczny zbiór owoców.

W rozmowach z przedstawicielami np. firmy sprzedającej samobieżne kombajny do malin, okazuje się w Bułgarii coraz więcej osób inwestuje w mechaniczny zbiór malin. Na plantacjach spotykaliśmy się m.in. z maszynami marek marki Littau i Oxbo (produkowane są w USA). Te pierwsze to jedne z najdroższych na rynku samobieżnych kombajnów. Największe modele w ciągu 8 godzin jak informowali przedstawiciele firmy mogą zebrać maliny z około 6-7 ha (według obecnych na szkoleniu producentów z Chile – w praktyce wydajność ta w zbiorze malin do mrożenia (IQF) wynosi około 2 ha. Cena największego, używanego modelu kombajnu marki Littau to około 180 tys. USD, a nowego około 240 tys. USD. Okazuje się, że mimo tak wysokich cen maszyny te znajdują nabywców w Bułgarii, którymi są osoby produkujące maliny zarówno na około 100 ha, ale i 10 ha. Wówczas sugeruje się zakup maszyny samobieżnej, ale mniejszej (cena takiego nowego urządzenia z dostawą z USA do Bułgarii to około 180 tys. USD). Inwestycji w te drogie maszyny sprzyja dofinansowanie z UE, które wynosi nawet 60%. W przypadku zbioru maszynowego dobrze sprawdzają się takie odmiany jak: ‘Meeker’ ; ‘Heritage’.

Wielu rozmówców podkreślało nabierającą na znaczeniu rolę produkcji wysokiej jakości owoców deserowych, które przy odpowiednio wysokich plonach zapewniają zadowalające zyski. Dobrym przykładem kraju, gdzie produkcja malin w ostatnich latach bardzo silnie się rozwija jest Meksyk, kraj gdzie większości produkuje się tylko deserowe (wszystkie te uprawy realizowane są w tunelach), wysokiej jakości maliny, które trafiają na rynek USA. Ostatni rok dla producentów malin w tym kraju był bardzo dobry i należy sądzić, że produkcja owoców deserowych będzie się tam zwiększać. Również w krajach, znanych dotychczas głównie z produkcji malin przemysłowych jak np. Serbia czy Polska rośnie produkcja malin deserowych. Równocześnie uważa się, że wzrost produkcji malin deserowych pozytywnie stymuluje konsumentów do kupowania malinowych przetworów i uważa się, że w przypadku malin deserowych są jeszcze dobre perspektywy jeśli chodzi o wzrost ich konsumpcji.

W przypadku malin kierowanych do przetwórstwa, celowa wydaje się produkcja wysokiej jakości malin do mrożenia. Aby jednak taka produkcja była realizowana przez farmerów, ci muszą uzyskiwać odpowiednią cenę gwarantującą opłacalność takiej produkcji. Tutaj ważna jest ścisła współpraca plantatorów z zakładami przetwórczymi, dobrym przykładem jest tutaj Chile, gdzie udało się stworzyć taką grupę roboczą, a odbywające się regularnie spotkania reprezentantów producentów malin z osobami reprezentujące sektor przetwórczy mają pomóc z budowani właściwych relacji i pomóc we wzajemnym zrozumieniu swoich problemów.

Więcej informacji z tej konferencji już wkrótce na portalu i w czasopiśmie „Jagodnik”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here