Jednym z ciekawszych wydarzeń podczas V Konferencji Borówkowej była prezentacja nowego, wyższego standardu zbioru. Schładzamy borówki zaraz po zerwaniu, w czasie do 30 minut. Wstępne schłodzenie odbywa się jeszcze na plantacji. To jest standard wyższy, niż najbardziej wymagające certyfikaty na świecie. Dzięki temu nasze borówki są dłużej świeże – tymi słowami zapraszał Jarosław Bień, Członek Zarządu Grupy Producentów Owoców Polskie Jagody.

Czas to pieniądz!

Na jakość owoców pracujemy od chwili założenia plantacji. Wybór odpowiedniego stanowiska, dobór odmian, system uprawy, nawożenie, cięcie, zapylanie to tylko niektóre z czynników decydujących m.in. o wielkości, wyglądzie, jędrności i trwałości pozbiorczej owoców borówki. Ale to właśnie czas od momentu zerwania do schłodzenia jest często najsłabszym ogniwem w procesie ochrony jakości, swoistą achillesową piętą. Tu można wręcz zniweczyć całoroczny wysiłek. Ten proces jest jednokierunkowy. Od chwili zerwania jagód z krzewu ich jakość ulega wyłącznie pogorszeniu. Mimo licznych certyfikatów, jakie posiadamy – Global GAP, BRC itd. – brakowało nam zdefiniowania czasu, w jakim owoce powinny znaleźć się, od momentu zebrania, w chłodni. Wykonaliśmy olbrzymią pracę, by zejść poniżej wydawałby się nieosiągalnej na dużych plantacjach granicy 30 minut. To jest sukces, ale też pewien pomysł, ważny element naszej strategii i integracji w ramach Polish Berry Coopreative – mówił Mateusz Pilch z wielkopolskiej BerryGroup, członka założyciela PBC.

Mateusz Pilch, BerryGroup

Schłodzenie borówek w przeciągu 30 minut od zerwania sprawia, że dłużej zachowują one smak świeżo zebranych owoców. Taki standard pozwala nam rozwijać eksport. Kluczem do tego sukcesu są ciągle szkolenia, nadzór i konsekwentne wdrażanie Siedmiu Zasad Dobrego Zbioru, które wspólnie opracowaliśmy. Chodzi o to, aby wszyscy zatrudnieni wiedzieli, jak mają zbierać jagody, tak by nie tracić na jakości – dodaje Dorota Zęgota, prezes Podkarpackiej Grupy Producentów Borówki ELLIOT, członka założyciela PBC.

Schłodzenie rozpoczynamy już na plantacji

Wstępne schłodzenie następuje na plantacji, w czasie 30 minut od zerwania. Borówki transportowane są w samochodach-chłodniach. Rozładunek w sortowni odbywa się w temperaturze 12°C. Potem następuje szybkie schładzanie do 2°C. W tej temperaturze borówki wyjadą od nas i trafią do sklepów. Tylko do sieci, z którymi wspólnie dbamy o tzw. „łańcuch chłodniczy”. To jest proste od momentu, kiedy stwierdzimy, że musimy sami sobie wyznaczać standardy. Celem jest jakość, która przekona konsumentów do borówek – tłumaczy Katarzyna Czaplewska, Kierownik ds. jakości i certyfikacji w GPO Polskie Jagody.

Dobra współpraca na plantacji zbieraczy i brygadzistów, pozwala na utrzymanie reżimu zbiorów

Cały czas reżim temperatury i bardzo staranna selekcja. Delikatnie ułożone na taśmie borówki przechodzą przez 3 sortery. Strumień powietrza pod dużym ciśnieniem odrzuca owoce mniejsze niż 12 mm, niedojrzałe, uszkodzone i zbyt miękkie – wyjaśnia Dariusz Zęgota – odpowiedzialny za zapewnienie jakości w Podkarpackiej Grupie Producentów Borówki ELLIOT.

Na plantacjach wielohektarowych realizacja standardu „30 minut” wymaga drobiazgowych procedur i specjalnej logistyki. W zamian przynosi wyjątkowe efekty jakościowe. Szybkie schłodzenie zapewnia zahamowanie utraty wartości odżywczych owoców, utrzymuje jędrność i smak.

Bardzo ważne jest maksymalne skrócenie czasu przebywania owoców w sortowni, szczególnie tych, które były wcześniej przechowywane w temperaturze -0,5 do 1°C. Należy również kontrolować różnicę wilgotności względnej w chłodni i w sortowni. Nie wolno zostawiać owoców na linii produkcyjnej np. w trakcie przerwy w pracy. Należy minimalizować kontakt ludzkich rąk z owocami podczas sortowania i pakowania. Automatyczne linie pakujące powinny posiadać jak najniższe spadki.

Precyzyjne sortowanie i minimalizacja czasu, przez jaki borówki przebywają na sortowni jest bardzo ważna

Integracja wokół jakości

Procedury zostały wypracowane przez nas już jakiś czas temu. Pożądany efekt daje dopiero integracja zespołu – wszystkich menadżerów, brygadzistów i osób zbierających – wokół wyznaczonych standardów. Na naszych plantacjach nie ma przypadkowych pracowników, są osoby szczegółowo przeszkolone, mające pełną świadomość ważności wszystkich czynności zapewniających jakość. Przywiązujemy do szkolenia pracowników większą rolę niż do promocji PBC. Jeśli ktoś chciałby to zmierzyć ilością słów i filmów – na potrzeby wewnętrzne robimy więcej.

– Ten standard zjednoczył już trzy duże grupy producentów, ukierunkował nasze wysiłki i zaangażował pracowników. Od godziny w dół żaden manager w pojedynkę nie jest w stanie nic zrobić. Papier wszystko przyjmie, prawdziwy efekt daje praca zespołowa i świadomość, że robimy rzeczy ważne dla konsumentów – mówi Dariusz.

Opinie gości Konferencji Borówkowej

Tak, opierając się na doświadczeniu moim i innych osób, 30 minut to doskonały wynik. Rozmawiałem o tym z przedstawicielami PBC – mają w ręce dowody, że im szybciej się schłodzi się owoce, tym lepsza będzie ich jakość. Minuta po minucie. Wydłuża się okres trwałości. Mówimy tu o możliwości zaoferowania rynkowi o wiele wyższej jakości. Kiedy wszyscy to zrozumieją… Bardzo się cieszę, że PBC stawia sobie za cel, żeby wszystkie borówki w ciągu 30 minut trafiały do chłodni i zostały przynajmniej wstępnie schłodzone. To przyniesie efekty i dlatego uważam, że perspektywy na przyszłość są bardzo dobre. Sądzę, że taka właśnie będzie przyszłość: jak najszybsze schłodzenie borówek. A 30 minut to doskonały wynik. Bardzo się cieszę, że udało im się go osiągnąć – powiedział Fernando Carvalho, Commercial Director z portugalskiej firmy Acegrow, uczestnik tegorocznej Konferencji Borówkowej.

To był udany wykład – w kuluarach gratulacje spływały dla Jarosława Bienia i Mateusza Pilcha

To jest kluczowe rozwiązanie, jeżeli owoc zebrany na polu szybko dojedzie do miejsca, w którym zostanie spakowany, szybko schłodzony. Robi wrażenie to, jak Polacy idą do przodu. Zresztą cała konferencja – jak jest przygotowana, na jakim poziomie jest to co roku organizowane. Jest to jedną z cech charakterystycznych Polaków w ogóle, że dążymy do jak najlepszych standardów w czymkolwiek tylko robimy, czym się zajmujemy – komentowała Edyta Zygora, Charity Administrator z Hall Hunter Partnership.

Polscy producenci to prawdziwi profesjonaliści, a jednym z dowodów na to jest ich (tak liczna) obecność na tej konferencji. Podróżuję w wiele miejsc – praktycznie wszędzie, gdzie dzieje się coś związanego z borówkami i to właśnie w Polsce widzę największe zainteresowanie hodowców wiedzą i naukowymi podstawami uprawy borówki. Moim zdaniem Polacy to prawdziwi profesjonaliści – puentuje Fernando Carvalho.

Podnoszenie poprzeczki to jest takie naturalne dążenie, żeby być doskonałym. 30 minut to doskonały wynik. Ale to jest kierunek, w którym powinniśmy iść. To bardzo inspirujące, szczególnie dla mniejszych plantacji. W ogóle bardzo udana konferencja – Piotr Wiśniewski z Polana Sp. z o.o.

Tylko najlepsze jest wystarczająco dobre

To nasze motto, w działaniach które realizujemy i które planujemy. W PBC ciekawe jest to, że konsorcjum równie wielką wagę przywiązuje do trzech obszarów: ● do pracy nad samym produktem, wypracowaniem realnej wartości dodanej dla konsumentów i importerów; ● do pracy wewnątrz organizacji, zarażenia pewną wizją rzeszy plantatorów tworzących kooperatywę, potem managerów i pracowników. W czasie sezonu brygadzistów i zbieraczy; ● do promocji na zewnątrz. Promocji daleko wykraczającej poza sam produkt. Promowana jest otwartość, integracja, działanie wspólne dla dobra borówki i jagodowych.

Szczegółowy opis podejścia PBC do utrzymania jakości podczas zbioru i przechowywania borówki znajduje się też w materiałach Konferencji w formie drukowanej.

źródło: materiał prasowy Polish Berry Coopreative