Brexit a mechaniczny zbiór truskawek

Robot marki Octinion w trakcie pokazu zrywania truskawek

Plantatorzy truskawek w UK spodziewają się poważnych trudności w zatrudnianiu imigrantów do zbioru owoców po opuszczeniu przez ten kraj UE. Problem ten już jest odczuwalny. Z pomocą przychodzą im naukowcy z Uniwersytetu Essex. Twierdzą, że w czasie gdy  Brexit stanie się faktem będą w stanie zaprezentować robota do zbioru truskawek. Czy mechaniczny zbiór tych owoców uratuje wyspiarską branże?

Obawy o niedobór pracowników

Zapowiadane przez Theresę May obostrzenia w przekraczaniu granic kraju nie pozostają bez wpływu na decyzje podejmowane przez plantatorów. Gospodarstwo Haygrove zapowiedziało w tym roku zatrudnienie 200 pracowników mniej. Powodem jest trudny do przewidzenia scenariusz na rynku pracy w kolejnych latach. Ta niepewność udziela się także i innym producentom owoców jagodowych. Ta branża w UK w ostatnich latach miała się całkiem nieźle. Tamtejsi plantatorzy osiągnęli produkcję oscylującą wokół poziomu 140 tys. ton. Zbiory są bardzo pracochłonne, ale nie tylko one generują zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Na brytyjskich plantacjach truskawek statystycznie jedynie 40% siły roboczej kierowane jest do zbioru. Pozostali pracownicy wykonują prace takie jak sadzenie, pielęgnacja czy pakowanie owoców.

Mechaniczny zbiór truskawek szansą ale i wyzwaniem

Prace nad stworzeniem robota do zrywania truskawek są podejmowane na całym świecie od wielu lat. Teraz włączyli się w nie także brytyjscy naukowcy. Ich celem jest stworzenia maszyny zdolnej do oceny jakościowej owoców, ich zerwania i złożenia w opakowaniu. Ma ona identyfikować owoce dzięki systemowi kamer. Nie jest to proste, gdyż część truskawek ukrywa się pod liśćmi krzewów. Obecnie testy odbywają się z wykorzystaniem odmian o najlepiej wyeksponowanych owocach. Projektanci deklarują zaprezentowanie prototypowej wersji w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Czy mechaniczny zbiór truskawek jest realną odpowiedzią na przyszłe problemy?

Nie wszyscy podzielają ten pogląd. Szef BSF (brytyjskiej organizacji pracodawców i pracowników w branży owoców miękkich) Nick Marston jest w tym względzie sceptyczny. W jego ocenie roboty do zbioru truskawek to wciąż pieśń  przyszłości. Choć w różnych miejscach na świecie, choćby w Japonii czy Belgii, pojawiają się próby mechanizacji zbiorów, to zastosowanie maszyn na masową skalę możliwe będzie zapewne dopiero za wiele kolejnych lat.

Źródło: The Independent

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here