Uprawa malin przeznaczonych na zbiór owoców dla przemysłu, związana była dotychczas z zakładaniem plantacji z sadzonek pędowych, pozyskiwane z mateczników ale również bardzo często już owocujących plantacji. Tragiczne wręcz tego efekty, są coraz bardziej widoczne, zwłaszcza na terenie Lubelszczyzny, gdzie plantacje malin są dziesiątkowane przez choroby wirusowe, które dodatkowo są przenoszone wraz z zakażonym materiałem szkółkarskim.

artykuł reklamowy

Powyższy fakt wpływa na wręcz dramatyczną sytuację na lubelskich plantacjach malin. Sadzonki pędowe kopane z porażonych plantacji nie dadzą bowiem nigdy takiego plonu jak powinny, a jeśli są porażone przez wirusy, oznaczać to będzie znaczne skrócenie wieku tak założonych plantacji. Niekiedy po 3 latach presja chorób wirusowych jest tak duża, że konieczna jest likwidacja plantacji.

Obserwacje dr Pawła Krawca z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, wskazują że na wielu plantacjach około 30% roślin jest porażonych przez wirusy. Pobierając z nich sadzonki do nowych nasadzeń, już po 3 latach trzeba się liczyć z koniecznością likwidacji plantacji.

 

Stan zdrowotny plantacji a nowe nasadzenia (przy tylko! 30% porażeniu „plantacji matecznej”) – P. Krawiec
Stan zdrowotny plantacji a nowe nasadzenia (przy tylko! 30% porażeniu „plantacji matecznej”) – P. Krawiec

Kolejny problem jaki dotyczy plantacji malin zakładanych z sadzonek korzeniowych to częste problemy z ich przyjmowaniem się. Sadzonki korzeniowe są bardzo wrażliwe na przesychanie podczas ich wykopywanie i przechowywania, co po posadzeniu uwidacznia się słabymi przyjęciami. Nieczęste są na Lubelszczyźnie widoki nowo założonych plantacji, gdzie przyjęcia są na poziomie 30-40%. Takie plantacje zamiast dawać wysokie plony malin, porastają tylko chwastami, a właścicielowi nasuwa się wówczas pytanie – zostawić czy zaorać?

Plantacja malin założona z sadzonek pędowych – 27 maja (fot. P. Krawiec)
Plantacja malin założona z sadzonek pędowych – 27 maja (fot. P. Krawiec)
Ta sama plantacja 3 lipca, większość sadzonek nie przyjęła i plantacja zarasta chwastami (fot. P. Krawiec)
Ta sama plantacja 3 lipca, większość sadzonek nie przyjęła i plantacja zarasta chwastami (fot. P. Krawiec)

Sadzonki doniczkowane – dobra alternatywa

Wyżej opisanych problemów można uniknąć wybierając do uprawy malin sadzonki doniczkowane. Mają silny, zdrowy system korzeniowy, a ich młodociany charakter sprawia, że łatwo się przyjmują i wznawiają wzrost po posadzeniu. Sadzonki doniczkowane produkowane są w kontrolowanych warunkach szklarni, ukorzeniane w podłożu wolnym od patogenów, a przez cały okres ich wzrostu prowadzony jest regularny monitoring w celu wyeliminowania chorób i szkodników. To w połączeniu z „czystym” materiałem wyjściowym do ich produkcji, zapewnia oczekiwany przez plantatorów efekt po posadzeniu.

Sadzisz w maju zbierasz w sierpniu

Dobrym na to przykładem może być projekt Malinowe Factory 2015, realizowany na plantacji dr Pawła Krawca w Karczmiskach, przy współpracy z portalem www.jagodnik.pl. Testowano w nim kilkanaście odmian malin owocujących na jednorocznych pędach w uprawie tunelowej. Nasadzenie to zakładane było z sadzonek doniczkowanych wysadzanych między 6 a 10 czerwca, i przyjęcia były praktycznie 100%. Już w tym samym roku udało się zebrać pierwsze handlowe plony – w przypadku niektórych odmian sięgały one w przeliczeniu do 15 ton z hektara. Oczywiście trudno takie efekty uzyskać w polu uprawiając odmianę ‘Polana’, niemniej przy sadzeniu roślin w maju lub na początku czerwca możliwe jest uzyskanie plonu handlowego w wysokości 3-5 t/ha, co już zapewnia zwrot nakładów ponoszonych na zakup sadzonek.

Zakup sadzonek Przewidywany plon w 1 roku Przewidywany przychód w 1 roku

10 000/ha =16 000 zł

300-500 g/rośliny = 3-5 t/ha

cena 6 zł/kg = 18 000-30000 zł/ha

Uprawy malin warto nawadniać

Planując zakładanie plantacji malin z sadzonek doniczkowanych warto pomyśleć o nawadnianiu. W ostatnich latach to właśnie deficyt wody jest jednym z ważniejszych czynników ograniczających wzrost i plonowanie wielu gatunków roślin. Najlepszym rozwiązaniem będzie oczywiście nawadnianie kroplowe, które z jednej strony zapewnia optymalne wykorzystanie wody, z drugiej zaś – dostarczanie jej w bezpośrednie sąsiedztwo systemu korzeniowego. Najtańszym wariantem będzie użycie linii kroplujących z wtopionymi kroplownikami typu T-tape. Można też zainwestować w bardziej trwałe i żywotniejsze linie grubościenne, które z powadzeniem można użytkować 10 lat i dłużej.

Więcej sadzisz – więcej zbierzesz

Możliwy do uzyskania plon w pierwszym roku uprawy uzależniony będzie oczywiście od zagęszczenia roślin. Na plantacjach malin, gdzie przewiduje się możliwość zbioru kombajnowego najlepiej jest sadzić rośliny w rozstawie 3,5-4 m między rzędami. W rzędzie rośliny można sadzić co 25-50 cm. Od liczby pędów na 1 mb rzędu uzależniony będzie plon możliwy do uzyskania w pierwszym roku uprawy.

Jaka potrzebna będzie zatem liczba sadzonek:

Rozstawa Liczba sadzonek na 1 ha Rozstawa Liczba sadzonek na 1 ha Rozstawa Liczba sadzonek na 1 ha
3 x 0,25 m 13 300 3,5 x 0,25 m 11 400 4 x 0,25 m 10 000
3 x 0,4 m 8 300 3,5 x 0,4 m 7 142 4 x 0,4 m 6 250
3 x 0,5 m 6 666 3,5 x 0,5 m 5 700 4 x 0,5 m 5 000

 

Dlaczego ‘Polana’?

W ostatnich latach to właśnie odmian ‘Polana’ okazuje się być jedną z najlepszych odmian malin jesiennych do zbioru z przeznaczaniem na zbiór dla przemysłu. Dlaczego? Dobrze znosi zimy i łatwo się regeneruje wiosną, jest plenniejsza od Polki, i bardziej odporna na choroby wirusowe oraz powodowane przez patogeny z rodzaju Phytophtora sp. Tym samym odmian ta powinna być podstawową odmian na plantacjach malin przemysłowych.

 

Zainteresowanych sadzonkami doniczkowanymi odmiany ‘Polana’ zapraszamy do kontaktu:

tel. +48 696311661,
mail: biuro@rubuskp.pl;

www.rubuskp.pl

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.